Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (43 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (34 pkt.)
  • 3 .SC Freiburg (29 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (28 pkt.)
  • 5 .TSG 1899 Hoffenheim (28 pkt.)
  • 6 .Eintracht Frankfurt (27 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (27 pkt.)
  • 8 .1. FC Koeln (25 pkt.)

Startuje Bundesliga. Dziś gra "polska" Borussia

Już dzisiaj rozpoczyna się 50. sezon piłkarskiej Bundesligi. Tytułu broni Borussia Dortmund z trzema Polakami w składzie. Ich głównym rywalem - Bayern Monachium. Borussia zainauguruje rozgrywki meczem z Werderem Brema dzisiaj o godz. 20.30.

Trenerzy przed pierwszym gwizdkiem sędziego są pewni, że głównymi bohaterami po raz kolejny zostaną Borussia i Bayern Monachium. To właśnie oni będą walczyli o miano najlepszego zespołu sezonu 2012/13.

Najwięcej do udowodnienia ma ekipa z Bawarii. Nie podoba jej się miano drugiej drużyny Bundesligi. Od dwóch lat prym na murawie wiedzie Borussia. W zeszłym sezonie nie tylko sięgnęła po tytuł, ale i po Puchar Niemiec. Jednym z bohaterów był napastnik polskiej reprezentacji Robert Lewandowski, który w klasyfikacji strzelców zajął trzecie miejsce. Teraz ma być jeszcze lepiej.

Reklama

Ważnymi ogniwami ekipy z Dortmundu byli również Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek. Cała trójka pozostała w Borussii i ma także teraz prowadzić drużynę do kolejnych zwycięstw.

Bawarczycy na początku sezonu będą musieli walczyć przede wszystkim z czasem. Leczenie kontuzji ich najlepszego napastnika zeszłego sezonu Mario Gomeza potrwa kilka tygodni. Trudno będzie go zastąpić, mimo że to właśnie zespół z Monachium był najbardziej aktywny na rynku transferowym. Do ekipy dołączyli Peruwiańczyk Claudio Pizarro, Chorwat Mario Mandzukic, Brazylijczyk Dante i Szwajcar Xherdan Shaqiri. Na nowe zakupy wydali prawie 30 mln euro.

Trener najbardziej utytułowanego klubu Bundesligi Jupp Heynckes podkreśla na każdym kroku, że jego zawodnicy muszą przede wszystkim odnaleźć w sobie mentalność zwycięzcy.

Borussia chwali się z kolei zakupem Marco Reussa. Ma jej zrekompensować stratę Japończyka Shinji Kagawy, który odszedł do Manchesteru United. - To nasz królewski transfer - ocenił dyrektor sportowy klubu Michael Zorc.

Trener Juergen Klopp pozostaje skromny i jak co roku spycha rolę faworyta na Bayern. - To oni mają najlepsze warunki ku temu, by zostać mistrzami - powiedział.

W sumie 18 klubów Bundesligi na transfery wydało 175 milionów euro. Najbardziej aktywna była Borussia Moenchengladbach, tuż za nią znajduje się Bayern. Oprócz jednak nowych gwiazd, wielu piłkarzy uciekło z Niemiec. W Bundeslidze w najbliższym sezonie nie zagrają m.in. Raul (Al Saad), Michael Ballack (bez klubu), Lukas Podolski (Arsenal Londyn) i Lucas Barrios (Guangzhou Evergrande).

Wszyscy sobie wiele obiecują, a najlepiej widać to po sprzedaży karnetów. Jeszcze nigdy w historii nie cieszyły się one takim zainteresowaniem. Osiemnaście klubów sprzedało ich już prawie pół miliona, w tym najwięcej - 54 tys. Borussia. W większości kasy są już pozamykane i wejściówki będzie można kupić tylko na pojedyncze spotkania. A to wszystko mimo rosnących cen.

Media w Niemczech spekulują ponadto o roli beniaminków. Czy euforia z awansu zamieni się na namacalny zysk i zwycięstwa? Fortuna Duesseldorf, która do Bundesligi wróciła po 15 latach, przebudowała swój zespół i liczy na sukces. Jeden z nich już osiągnęła, bo sprzedała 30 tys. karnetów, najwięcej w historii. Również SpVgg Greuther Fuerth z Sebastianem Tyrałą i Eintracht Frankfurt postarają się o niejedną niespodziankę.

Na boiskach niemieckiej Bundesligi wystąpi aż siedmiu Polaków. Oprócz trójki z Borussii i Tyrały w beniaminku, w VfL Wolsburg zagra Mateusz Klich, w FSV Mainz Eugen Polanski, a bramki dla Hannoveru 96 ma strzelać Artur Sobiech.

Bundesliga: Terminarz, wyniki, strzelcy, składy. LIVE!

Forum: Czy Lewandowski utrzyma strzelecką formę?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne