Reklama

Reklama

Spięcie Arturo Vidala i Toma Starke na treningu Bayernu Monachium

Powrót Juppa Heynckesa do Bayernu Monachium miał poprawić atmosferę w zespole, ale nie oznacza to, że w bawarskim klubie panuje sielanka. Do pierwszego spięcia doszło pomiędzy Arturo Vidalem a Tomem Starke.

36-letni Starke wznowił treningi przed kilkoma tygodniami ponieważ długa przerwa czeka podstawowego bramkarza Bayernu Manuela Neuera.

Chociaż nie jest łatwo wyprowadzić go z równowagi, to na czwartkowym treningu udało się to Arturo Vidalowi. Chilijczyk najwidoczniej ciężko przeżył fakt, że podczas treningowej gierki został oddelegowany do słabszego zespołu.

Tuż przed końcem wziął zagubioną piłkę i bardzo mocno uderzył nią bramkarza. Starke stracił zimną krew i odpowiedział w podobny sposób. Kopnął piłkę w Vidala, który był do niego odwrócony tyłem.

Reklama

Trener obserwował spięcie, ale uznał, że nie ma potrzeby interweniować.

"Bayern znów żyje" - tak komentuje tz.de i dowodzi, że to sygnał dla rywali przed zbliżającymi się bardzo ważnymi meczami, że w klubie z Monachium jest wielka konkurencja i panuje bojowa atmosfera.

Bayern w najbliższą sobotę zmierzy się z dopiero 15. w tabeli Hamburgerem, ale kolejne spotkania rozegra z wicemistrzem Niemiec - RB Lipsk (28 października) oraz Borussią Dortmund (4 listopada).

Bundesliga - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

MZ

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL