Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (49 pkt.)
  • 2 .RB Lipsk (47 pkt.)
  • 3 .VfL Wolfsburg (42 pkt.)
  • 4 .Eintracht Frankfurt (42 pkt.)
  • 5 .Bayer 04 Leverkusen (37 pkt.)
  • 6 .Borussia Dortmund (36 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (33 pkt.)
  • 8 .Borussia Moenchengladbach (33 pkt.)

Skrytykowali Guardiolę za Lewandowskiego!

„Sport” kataloński, piórem Joana Batlle, zaatakował dziś ostro Pepa Guardiolę o to, że nie ściągnął do Barcelony Roberta Lewandowskiego, choć od dawna Polak mu się podobał i otworzył jego listę życzeń w Bayernie Monachium.

"Okazuje się bardzo dziwne, dlaczego Guardiola od dawna miał w głowie Lewandowskiego i poprosił o zakupienie tego piłkarza jako najważniejszy transfer do Bayernu, a nie zawnioskował o sprowadzenie tego piłkarza będąc trenerem i menedżerem Barcy" - atakuje "Sport".

Reklama

"Guardiola ma dobre oko do piłkarzy, a napastnik z  Polski od dawna jest już bardzo cenionym i szanowanym w całej Europie zawodnikiem. Jeszcze bardziej nie do uwierzenia jest, że żaden wielki klub nie chciał go kupić z Lecha Poznań, gdy można go było sprowadzić za niewielkie pieniądze" - dowodzi dziennika.

"Wracając do przypadku Barcelony, sytuacja jest jeszcze bardziej wkurzająca. Guardiola znał Polaka i jakoś nie okazało się to wystarczające do transferu. To nie jedyny przypadek szokujący, jeśli chodzi o politykę transferową klubu. Kupować Ibrahimovicia, Alexisa, czy Neymara za dziesiątki milionów euro, to nie jest wielki sukces. Sukcesem jest znaleźć tak dobrego piłkarza za niewielkie pieniądze. Barca niestety nie robi tego typu operacji, a jeśli już, to odnosi spektakularne porażki jak w przypadku Henrique i Keirrisona, na których 36 mln euro wyrzucono do kosza (na pensje i kwoty transferowe - przyp.red)" - wylicza wpadki transferowe "Sport".

"Wkurza człowieka, jak widzi, że taka perła jak Lewandowski kosztowała mniej niż 5 mln euro w 2010 roku i nikt w Barcelonie nie kiwnął nawet palcem, aby sięgnąć po nią" - nie kryje wzburzenia felietonista "Sportu".

"Powiecie mi Państwo, że nie można kupić wszystkich, którzy się wyróżniają i to jest prawda. Ale prawdą też jest, że popełnianie ciągłych błędów i marnowanie takich okazji, to coś, co kosztuje wiele milionów. I w tym tkwi problem Zubi" - pisze gazeta zwracając się do Andoniego Zubizarrety, dyrektora sportowego Barcelony.

Na okładce papierowego wydania kataloński dziennik sportowy tymczasem alarmuje:

"Barca idzie po Thiago Silvę. Uwaga na Lewandowskiego. Jeszcze nie podpisał z Bayernem, a jego agent wystawia go na sprzedaż."

Pewne jest jedno - do Dortmundu te sygnały również dochodzą, więc wokół transferu Roberta wiele się może jeszcze zdarzyć!

MiBi Tłumaczenie: Dariusz Wołowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje