Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (43 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (34 pkt.)
  • 3 .SC Freiburg (29 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (28 pkt.)
  • 5 .TSG 1899 Hoffenheim (28 pkt.)
  • 6 .Eintracht Frankfurt (27 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (27 pkt.)
  • 8 .1. FC Koeln (25 pkt.)

Skandal przed meczem Bayernu. Gdzie była ochrona?

Do kuriozalnych scen doszło przed sobotnim szlagierem Bundesligi, w którym Borussia Dortmund podejmowała Bayern Monachium (2-3). Na obiekt wpuszczony został pojazd wyglądający jak klubowy autokar BVB. W środku siedzieli ludzie przebrani za piłkarzy i członków sztabu szkoleniowego.

W założeniu to miał być tylko oryginalny żart. Konsekwencje mogą być jednak bardzo poważne. Borussia Dortmund zapowiedziała zakazy stadionowe i uruchomienie przewidzianych prawem sankcji karnych.   

Za wszystkim stoi Sebastian Pufpaff, znany prezenter stacji Pro 7. To on udawał trenera Marca Rose. W autokarze, wystylizowanym na klubowy pojazd Borussii, oprócz niego siedzieli również aktorzy wzięci przez ochronę obiektu za piłkarzy BVB.

BVB - Bayern. Przebierańcy byli w drodze do szatni

Jak donosi "Bild", fałszywa ekipa pojawiła się na stadionie przed prawdziwym zespołem. Przebrnęła pomyślnie kilka punktów kontrolnych i była już w drodze do szatni. Dopiero wtedy jeden z pracowników Signal Iduna zorientował się, że ma do czynienia z oszustami.   

Dyrektor zarządzający BB, Hans-Joachim Watzke, zapowiedział surowa reakcję. Osoby, które brały udział w happeningu, zostaną ukarane zakazem wejścia na obiekt Borussii. Uruchomione zostaną również procedury prawne.

Reklama

Jeśli policja nie podzieli poczucia humoru Pufpaffa i jego kompanów, bardzo szybko w komplecie mogą się znaleźć w bardzo niewesołym położeniu. 

UKi

Bundesliga - wyniki, tabela, strzelcy, terminarz 

CZYTAJ TEŻ: Jude Bellingham ma spory problem. Czeka go kara?


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL