Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (82 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (69 pkt.)
  • 3 .RB Lipsk (66 pkt.)
  • 4 .Borussia M' Gladbach (65 pkt.)
  • 5 .Bayer 04 Leverkusen (63 pkt.)
  • 6 .TSG Hoffenheim (52 pkt.)
  • 7 .VfL Wolfsburg (49 pkt.)
  • 8 .SC Freiburg (48 pkt.)

Sensacja w Bundeslidze

Ostatni zespół Bundesligi Energie Cottbus odniósł sensacyjne zwycięstwo nad Hannoverem 5:1 w jedynym piątkowym meczu 17. kolejki.

W pierwszej połowie gospodarze znokautowali 5. zespół niemieckiej elity. Po przerwie także rządzili na murawie i powalili faworytów na kolana.

Reklama

W 12. minucie na listę strzelców wpisał się Christian Bassila głową pokonując Roberta Enke. W 30. minucie Dennis Soerensen pięknym strzałem również głową podwyższył na 2:0. Tuż przed przerwą kontrę Energie wykończył celnym strzałem Dimitar Rangelov.

W 48. minucie gospodarzy od utraty gola uratowała poprzeczka (wolej Szabolcsa Husztiego). Pięć minut później pomocnik zespołu z Chociebuża Stanislav Angelov miał przed sobą tylko pustą siatkę, jednak fatalnie spudłował.

O ile w tej sytuacji gościom dopisało szczęście, o tyle w 65. minucie mieli pecha. Daniel Ziebig strzelał na bramkę Enkego, piłka odbiła się od Stevena Cherundolo i zupełnie zmyliła bramkarza Hannoveru 96.

Zdecydowanie wyżej notowani przeciwnicy wcisnęli wreszcie piłkę do siatki w 70. minucie. Gospodarze protestowali twierdząc, że Thomas Kleine był na spalonym. Sędzia zdania nie zmienił, ale piłkarzom Energie tym łatwiej było odżałować tę sytuację, że już po chwili Rangelov podwyższył na 5:1.

Przemysław Trytko oglądał mecz z ławki rezerwowych Energie.

Spotkanie oglądało 13000 widzów.

Dowiedz się więcej na temat: sensacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje