Reklama

Reklama

  • 1 .RB Lipsk (7 pkt.)
  • 2 .FC Augsburg (7 pkt.)
  • 3 .Eintracht Frankfurt (7 pkt.)
  • 4 .Bayern Monachium (6 pkt.)
  • 5 .Borussia Dortmund (6 pkt.)
  • 6 .TSG Hoffenheim (6 pkt.)
  • 7 .Werder Brema (6 pkt.)
  • 8 .VfB Stuttgart (4 pkt.)

SC Freiburg - Bayern Monachium 1-2. Dwie bramki Lewandowskiego

Jak trwoga, to do... Roberta Lewandowskiego! Kapitan reprezentacji Polski strzelił dwie bramki i zapewnił Bayernowi Monachium zwycięstwo 2-1 (1-1) w inauguracyjnym spotkaniu 17. kolejki Bundesligi.

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji na żywo!

Reklama

Tutaj znajdziesz zapis relacji na żywo w wersji mobilnej

Do meczu Freiburgiem Bayern przystąpił tak, jakby nie obudził się z "zimowego snu". Bawarczycy grali ospale i wolno, a o polocie z jesieni mogli jedynie pomarzyć. Zupełnie inaczej wyglądali zmotywowani gospodarze - oni od początku atakowi rywali wysokim pressingiem, a ich zaangażowanie zasługiwało na aplauz trybun.

Bayern bardzo szybko za to zapłacił. Nie minęło 240 sekund od pierwszego gwizdka, a piłkę na własnej połowie stracił Robert Lewandowski. Rywale wymienili szybko futbolówkę i po kiksie Matsa Hummelsa, przed szansą stanął Janik Haberer, który strzałem po długim rogu zaskoczył Manuela Neuera.

Robert Lewandowski mógł się zrehabilitować w 32. minucie, ale uderzając z piątego metra, został w ostatniej chwili zablokowany i Bawarczycy zyskali jedynie rzut rożny. Polak dowiódł, że w przerwie świąteczno-noworocznej nie zatracił instynktu snajpera. Kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Douglasa Costy, wpisał się na listę strzelców, Carlo Ancelotti mógł odetchnąć z ulgą. "Lewy" strzelił 60. gola w Bundeslidze w barwach monachijskiego klubu.

Po przerwie, Bayern zagrał z większym impetem, ale starczyło go tylko na 15-20 minut drugiej połowy. Wymowne jest to, że najlepszą okazję na strzelenie zwycięskiej bramki miał Arjen Robben, który w swoim niepowtarzalnym stylu, zszedł do środka i uderzył. Kapitalną paradą popisał się bramkarz Alexander Schwolow.

Freiburg potrafił odpowiedzieć. Próbkę dał Maximilian Philipp, który kropnął z dystansu, ale minimalnie przestrzelił, kierując piłkę obok bramki Bawarczyków. Okazję miał również Onur Bulut, ale uderzył za lekko, aby zaskoczyć bramkarza klasy Neuera.

Bayern, jak przystało na zespół ze światowego topu, zagrał do końca. W doliczonym czasie gry, Lewandowski otrzymał piłkę w polu karnym Schwolowa. Polak obrócił się i uderzył, a odbita od słupka piłka wtoczyła się do bramki Freiburga.

SC Freiburg - Bayern Monachium 1-2 (1-1)

1-0 Janik Haberer (4.)

1-1 Robert Lewandowski (34.)

1-2 Robert Lewandowski (90.)

Bundesliga - terminarz, wyniki, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Bundesliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje