Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (34 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (30 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (27 pkt.)
  • 4 .SC Freiburg (25 pkt.)
  • 5 .TSG 1899 Hoffenheim (23 pkt.)
  • 6 .1. FC Union Berlin (23 pkt.)
  • 7 .1. FSV Mainz 05 (21 pkt.)
  • 8 .VfL Wolfsburg (20 pkt.)

SC Freiburg - Bayern Monachium 1-1. Piękny gol Roberta Lewandowskiego

SC Freiburg zastopował mistrza Niemiec - Bayern Monachium, remisując 1-1 w meczu 27. kolejki Bundesligi. Pięknego gola dla faworytów strzelił Robert Lewandowski, ale jego ekipa straciła pozycję lidera niemieckiej ekstraklasy, bo w równolegle rozgrywanym spotkaniu Borussia Dortmund pokonała VfL Wolfsburg 2-0.

Zobacz wyniki niemieckiej Bundesligi

Polski napastnik Bayernu z 19 trafieniami prowadził w klasyfikacji strzelców. Na pozycję wicelidera z 16 golami na koncie awansował Paco Alcacer, którego dwa gole w końcówce dały zwycięstwo Borussii Dortmund w starciu z "Wilkami". Kapitanowi reprezentacji Polski brakuje już tylko jednego gola, aby osiągnąć 200 w Bundeslidze. Sztuki tej dokonało dotąd tylko czterech piłkarzy.

Spotkanie rozpoczęło się z niewielkim poślizgiem, bo trzeba było uprzątnąć konfetti rzucone przez miejscowych fanów.

Reklama

Rozpoczynała się dopiero trzecia minuta, a piłka już wylądowała w bramce faworytów! Nikt nie zablokował Christiana Guentera, a po jego dośrodkowaniu Lucas Hoeler precyzyjnie uderzył futbolówkę głową i Sven Ulreich był bez szans. Duży błąd w tej sytuacji popełnił Mats Hummels. Stoper Bawarczyków miał problem z napastnikiem Freiburga i już po chwili zarobił żółtą kartkę za to, że musiał powstrzymać rywala faulem, aby ten nie znalazł się w sytuacji sam na sam.

Bliski wyrównania w 12. minucie był "Lewy", ale podanie Thomasa Muellera było za głębokie i polski snajper nie sięgnął piłki.

Gospodarze wyprowadzili groźną kontrę w 18. minucie. Guenter przebiegł z piłką prawie 40 metrów, Mike Frantz strzelał do pustej bramki, ale Jerome Boateng zdążył wrócić i zablokować piłkę.

Dwie minuty później dobrej okazji po dośrodkowaniu Jamesa nie wykorzystał Mueller, który spudłował z bliska. Przed kolejną szansą stanął "Lewy" i wyrównał! Lewą nogą przyjął piłkę, lekko ją podbijając, złożył się do nożyc i kapitalnym strzałem pokonał Alexandra Schwolowa. Cudowny gol!

Niewiele brakowało, a Bayern objąłby prowadzenie, gdy po wrzutce Jamesa główkował Leon Goretzka, ale pomylił się o pół metra.

Trener Freiburga Christian Streich nie mógł odżałować zmarnowanej okazji Hoelera w 37. minucie. Miejscowi skontrowali, ale rywali uratował Ulreich na raty broniąc kąśliwy strzał.

Jeszcze krótko przed przerwą kolegom udało się dostarczyć piłkę w polu karnym do "Lewego", jednak strzał Polaka z półobrotu został zablokowany.

Po zmianie stron Schwolow został wystawiony na próbę już na początku drugiej minuty. Joshua Kimmich dopadł do odbitej piłki i huknął z 15 metrów, ale bramkarz pewnie interweniował. Akcję tę rozegrał Kingsley Coman, podobnie zresztą jak kolejną, po której bardzo bliski zdobycia drugiego gola był Lewandowski. Zrobił wślizg, sięgnął piłkę, ale trącił ją za lekko i przeleciała obok słupka.

W 55. minucie boisko opuścił Mueller (zmienił go Serge Gnabry), a opaskę kapitana Bayernu przejął "Lewy" i walczył z jeszcze większą ambicją.

Bayern atakował, a trener Niko Kovacz wpuścił do gry dwóch świeżych zawodników (w 73. minucie Franck Ribery zmienił Comana, a Niklas Suele zastąpił Boatenga).

W 77. minucie Lewandowski znalazł się tuż przed bramkarzem, zdążył oddać strzał, ale bramkarz odbił piłkę. Rywalom udało się zablokować strzał "Lewego" też w 86. minucie, a gdy rozpoczynał się doliczony czas gry, Polak dostał świetnie podanie od Jamesa, lecz główkował obok słupka. Po chwili Goretzka trafił w słupek, a dobitka Lewandowskiego wylądowała na trybunach.

Mirosz

SC Freiburg - Bayern Monachium 1-1 (1-1)

1-0 Lucas Hoeler (3.)

1-1 Robert Lewandowski (22.)

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje