Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (13 pkt.)
  • 2 .VfL Wolfsburg (13 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (12 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (10 pkt.)
  • 5 .1. FSV Mainz 05 (10 pkt.)
  • 6 .SC Freiburg (9 pkt.)
  • 7 .1. FC Koeln (8 pkt.)
  • 8 .1. FC Union Berlin (6 pkt.)

Robert Lewandowski z pękniętą kością szczękową

- Robert Lewandowski ma pękniętą kość szczękową i wstrząśnienie mózgu - ujawnił serwisowi "Łączy nas piłka" lekarz piłkarskiej reprezentacji Polski Jacek Jaroszewski. Po wtorkowym meczu Bayernu Monachium z Borussią Dortmund w Pucharze Niemiec "Lewy" natychmiast został odwieziony do szpitala.

- Robert ma pękniętą kość szczękową i wstrząśnienie mózgu. Dziś będzie miał kolejne badania. Po południu okaże się, czy nie stało mu się nic więcej. Wtedy też będziemy wiedzieli, ile będzie musiał pauzować i kiedy wróci do gry - powiedział Jaroszewski, cytowany na "ŁnP".

Lewandowski bezpośrednio po wtorkowym meczu Pucharu Niemiec pomiędzy Bayernem a Borussią trafił do szpitala z urazem głowy. "Już po badaniach, nie jest dobrze...więcej nie mogę napisać" - podał w nocy na Twitterze menedżer Lewandowskiego Cezary Kucharski.

Reklama

Także w porannej rozmowie z TVN24 Kucharski był bardzo lakoniczny, zasłaniając się niemożliwością upubliczniania diagnozy. - Z tego, co wiem, Robert ma coś z twarzą, także boli go bark - powiedział. Przyznał, że nie jest pewny występ Polaka w półfinale Ligi Mistrzów z Barceloną, choć zastrzegł, że jeszcze za wcześnie na takie stawianie sprawy.

Dziś Lewandowski przejdzie kolejne badania w szpitalu, po nich powinna być znana ostateczna diagnoza.

We wtorek Bayern sensacyjnie przegrał u siebie 0-2 w rzutach karnych po remisie 1-1 w regulaminowym czasie i po dogrywce.

Lewandowski zdobył jedyną bramkę dla Bayernu, ale zaraz po meczu trafił do szpitala z urazem głowy.

"jedzie do szpitala na konsultacje, ostatnich minut nie pamięta..." - napisał na Twitterze Kucharski.

Polski napastnik udał się do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu w wyniku jednego ze starć z rywalem, a konkretnie bramkarzem BVB Mitchellem Langerakiem. 

W drugiej części dogrywki w walce o górną piłkę golkiper Borussii powalił na ziemię "Lewego", ale sędzia nie dopatrzył się faulu. Trener Bayernu Pep Guardiola aż skakał z wściekłości po tej decyzji arbitra.

Lewandowski dotrwał do końca spotkania, ale zaraz po meczu musiał udać się na konsultacje lekarskie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje