Reklama

Reklama

  • 1 .1. FC Koeln (0 pkt.)
  • 2 .1. FC Union Berlin (0 pkt.)
  • 3 .1. FSV Mainz 05 (0 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (0 pkt.)
  • 5 .Bayern Monachium (0 pkt.)
  • 6 .Borussia Dortmund (0 pkt.)
  • 7 .Borussia Moenchengladbach (0 pkt.)
  • 8 .DSC Arminia Bielefeld (0 pkt.)

Robert Lewandowski wspomina dzieciństwo w swojej autobiografii

​Robert Lewandowski wydał w Niemczech swoją autobiografię, w której wspomina czasy swojego dzieciństwa i młodości. "Lewy" przyznał, że zdarzyło mu się być ściganym przez policję i jeździć samochodem bez prawa jazdy.

Bundesliga. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Na rynku niemieckim ukazała się niedawno autobiografia napastnika Bayernu Monachium Roberta Lewandowskiego pt. "Robert Lewandowski: Meine wahre Geschichte" (Moja prawdziwa historia).

Niektóre fragmenty książki są zaskakujące. Szczególnie zadziwiające są wspomnienia piłkarza z dzieciństwa i okresu dojrzewania. Okazuje się bowiem, że "Lewy" nie zawsze był grzecznym chłopcem.

"Zdarzało mi się jechać na policję z kolegami i stamtąd uciekać. Za nami ruszał wtedy pościg i zabawa była przednia. Dziś oczywiście wydaje się to głupie, ale jako nastolatek człowiek robi różne głupstwa" - pisze zawodnik, który przyznał, że zatargi z przedstawicielami prawa zdarzały mu się częściej.

Reklama

"Kiedyś obrzuciliśmy funkcjonariuszy policji kubkami po jogurtach, innym razem skórkami od bananów. Nie zawsze byłem cichym i spokojnym dzieckiem" - podkreśla.

Młody Lewandowski już w młodości zdradzał także upodobanie do szybkich samochodów. "Auto moich rodziców pożyczałem wielokrotnie! Byłem wtedy nieletni i nie miałem jeszcze prawa jazdy, ale lubiłem te przejażdżki" - ujawnia piłkarz.

"Zawsze potrzebowałem adrenaliny. Do dzisiaj lubię szybką jazdę samochodem. Mój rekord prędkości to 320 kilometrów na godzinę" - chwali się Lewandowski.

CZYTAJ DALEJ. WIĘCEJ ANEGDOT O "LEWYM" - KLIKNIJ TUTAJ!

Robert Lewandowski wydał w Niemczech swoją autobiografię, w której wspomina czasy swojego dzieciństwa i młodości. "Lewy" przyznał, że zdarzyło mu się być ściganym przez policję i jeździć samochodem bez prawa jazdy.

Bundesliga. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Polski zawodnik przeżył także niejedną historię, która nadawałaby się do filmu sensacyjnego. 

Pewnego razu podczas wyjazdu na mecz z drużyną razem z kolegami natrafił na dwóch zamaskowanych osobników.

"Jeden z nich miał nóż i ruszył z nim w moją stronę. Zareagowałem szybko i wykręciłem mu rękę tak, że musiał go wypuścić. Było bardzo niebezpiecznie" - wspomina piłkarz.


Okazuje się zatem, że "Lewy", który uchodzi dzisiaj za wzór profesjonalizmu, nie zawsze był świętoszkiem. Z jego autobiografii, która ukazała się na razie tylko w Niemczech, dowiecie się, m.in. o tym, jak piłkarz palił na zgrupowaniu i... rzucił ławką w nauczycielkę. Dla kibiców to lektura obowiązkowa.

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje