Reklama

Reklama

Robert Lewandowski o kontuzji: Coś jak skurcz

Napastnik Bayernu Monachium i kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski przedwcześnie opuścił boisko podczas sobotniego meczu z RB Lipsk (2-0). - Poczułem coś jakby skurcz - tłumaczył Polak.

W 38. minucie "Lewy" strzelił dziesiątego gola w tym sezonie Bundesligi, ale po chwili poprosił o zmianę z powodu bólu mięśnia dwugłowego uda. W 44. minucie opuścił boisko.

Bayern w specjalnym oświadczeniu poinformował o "lekkich problemach mięśniowych" swojej gwiazdy.

- Poczułem coś jakby skurcz. Nic takiego poważnego, ale nie chciałem ryzykować - powiedział "Lewy".

Nie wiadomo, czy będzie mógł zagrać we wtorkowym wyjazdowym meczu Ligi Mistrzów z Celtikiem Glasgow. Trener Bayernu Jupp Heynckes powiedział, że uraz nie wygląda na ciężki i liczy, że Polak będzie mógł grać.

Reklama

- Zawsze chcę grać, gdy tylko mogę, ale musimy poczekać na wyniki badań - powiedział Lewandowski.

Za tydzień w sobotę Bayern czeka prestiżowe starcie z Borussią Dortmund. - Dla mnie każdy mecz jest ważny. Nie zapewniliśmy sobie jeszcze awansu do kolejnej rundy w Lidze Mistrzów i wiemy, że w Glasgow czeka nas ciężki bój - podkreślił "Lewy".

W kadrze Bayernu nie ma innego napastnika, poza tym kontuzje leczą: Thomas Mueller, Franck Ribery i Kingsley Coman. - Martwi to, że tylu piłkarzy ma kontuzje. Mamy nadzieję, że z "Lewym" nie jest tak źle - powiedział Jerome Boateng, lider obrony ekipy z Monachium.

- Nie mamy wielu opcji w ataku. Robert jest niezwykłym zawodnikiem i potrzebujemy go - dodał Joshua Kimmich.

Bundesliga: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

MZ

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL