Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (3 pkt.)
  • 2 .Hertha Berlin (3 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (3 pkt.)
  • 4 .FC Augsburg (3 pkt.)
  • 5 .RB Lipsk (3 pkt.)
  • 6 .SC Freiburg (3 pkt.)
  • 7 .TSG Hoffenheim (3 pkt.)
  • 8 .DSC Arminia Bielefeld (1 pkt.)

Robert Lewandowski musi udowodnić, że pasuje do Bayernu

Beniaminek SC Paderborn podejmie w sobotę w 22. kolejce Bundesligi broniący tytułu Bayern Monachium. To będzie kolejna okazja dla Roberta Lewandowskiego, by udowodnić, że jest potrzebny Bawarczykom. Ostatnio na polskiego napastnika spadła fala krytyki.

"Lewandowski nie pasuje do systemu Pepa Guardioli. Dużo lepiej by się sprawdził w lidze angielskiej" - powiedział w jednym z wywiadów były gracz Bayernu Didi Hamann.

Reklama

Polaka broni z kolei inny niedawny zawodnik Roy Makaay. "Robert jest znakomitym napastnikiem i jestem przekonany o tym, że w końcu zacznie strzelać gole. Teraz jednak nadszedł czas, w którym musi udowodnić, że pasuje do tej drużyny, a w Monachium czuje się dobrze" - zaznaczył.

Lewandowski w tym sezonie trafił osiem razy do siatki. W tym raz w ostatniej kolejce, kiedy mistrzowie Niemiec rozgromili Hamburger SV 8-0. W Borussii Dortmund przyzwyczaił kibiców, że strzela gole niemal na zawołanie. Teraz wyraźnie nie może odnaleźć się w Monachium, a Guardiola znajduje dla niego dublerów.

"Lewy" ostatni mecz Ligi Mistrzów z Szachtarem Donieck (0-0) rozpoczął na ławce rezerwowych, wszedł w 75. minucie i nie potrafił odmienić losów spotkania.

Nie jest jasne, czy w starciu z Paderborn, który walczy o utrzymanie, hiszpański szkoleniowiec postawi na Polaka. Ostatnio media w Niemczech informowały, że na linii Lewandowski - Guardiola iskrzy. Król strzelców Bundesligi zeszłego sezonu nie komentuje doniesień.

Eksperci są zdania, że w systemie Guardioli coś nie funkcjonuje, tak jak jeszcze jesienią. Wprawdzie wysokie zwycięstwo nad HSV zaciemnia obraz, ale dwie porażki w rundzie rewanżowej i słaby występ przeciwko Szachtarowi sprawiły, że i władze Bayernu zaczęły krytycznie patrzeć na wyczyny piłkarzy.

"To nie jest ten Bayern, co jeszcze kilka miesięcy temu. To musi się natychmiast zmienić" - mówił dyrektor sportowy Matthias Sammer.

Na razie Bawarczycy mogą czuć się jeszcze bezpiecznie. Drugi w tabeli VfL Wolfsburg ma osiem punktów straty. W niedzielę "Wilki" podejmą Herthę Berlin. Stołeczna ekipa walczy o utrzymanie w Bundeslidze, zmieniono nawet trenera - Josa Luhukaya zastąpił tymczasowo Pal Dardai.

W Wolfsburgu błyszczy Bas Dost. Holenderski napastnik w trzech ostatnich meczach zdobył siedem goli, w tym cztery w starciu 21. kolejki z Bayerem Leverkusen. Apetyt rośnie jednak w miarę jedzenia i przy słabej postawie obrony Herthy, może znowu urządzić sobie strzelecki festiwal.

"Wilki" na razie są bezpieczne na drugim miejscu. Osiem punktów za nimi jest Borussia Moenchengladbach.

Za podium zaczyna robić się ciasno. Schalke Gelsenkirchen i FC Augsburg mają po tyle samo punktów - 34, tylko dwa mniej ma Bayer Leverkusen, na którego obronie występuje Sebastian Boenisch.

Ciekawie zapowiada się zatem pojedynek "Aptekarzy" z rewelacyjnym w tym sezonie Augsburgiem. Emocji nie powinno zabraknąć także w pojedynku Schalke z Werderem. Bremeńczycy po zimowej przerwie grają jak natchnieni i jeszcze nie zaznali porażki.

O trzecie zwycięstwo z rzędu powalczy Borussia Dortmund. Mecz wicemistrza Niemiec z ostatnim w tabeli VfB Stuttgart odbędzie się już w piątek o 20.30.

Podopieczni Juergena Kloppa grają zdecydowanie poniżej oczekiwań. Wprawdzie wydaje się, że kryzys mają za sobą i wydostali się z niebezpiecznej strefy w tabeli, ale i tak 15. lokata nie może zadowalać. Szkoleniowiec przestrzega też przed przedwczesnym hurraoptymizmem.

"Musimy cały czas pamiętać o tym, że w tym sezonie gramy o utrzymanie, a nie o mistrzostwo" - podkreślił.

Po odejściu Lewandowskiego wydaje się, że największy problem tkwi w ataku. Ani Włoch Ciro Immobile, ani też Kolumbijczyk Adrian Ramos się nie sprawdzają. Sytuację próbuje ratować wracający po kontuzji Marco Reus i Gabończyk Pierre-Emerick Aubameyang. To właśnie oni w ostatnim spotkaniu z Mainz (4-2) poprowadzili zespół do zwycięstwa.

Na pewno w piątek nie zagra Jakub Błaszczykowski, który ma zapalenie zatok. Prawdopodobnie od pierwszych minut kibice zobaczą za to Łukasza Piszczka, dla którego może to być 201. występ w Bundeslidze.

Wyleczył się już za to Artur Sobiech. Polski napastnik Hannoveru 96 był ostatnio przeziębiony i nie uczestniczył w treningach z zespołem. Jako że i tak trener Tayfun Korkut nie stawiał na niego od pierwszych minut, wydaje się mało prawdopodobne, by zagrał w sobotę z FC Koeln.

Za to w drużynie z Kolonii występuje trzech Polaków - Sławomir Peszko, Adam Matuszczyk i Paweł Olkowski. Pewny miejsca w jedenastce może być tylko ostatni z nich.

Hoffenheim z Eugenem Polanskim zmierzy się z SC Freiburg.

Wyniki, terminarz i tabela Bundesligi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje