Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (3 pkt.)
  • 2 .Hertha Berlin (3 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (3 pkt.)
  • 4 .FC Augsburg (3 pkt.)
  • 5 .SC Freiburg (3 pkt.)
  • 6 .TSG Hoffenheim (3 pkt.)
  • 7 .DSC Arminia Bielefeld (1 pkt.)
  • 8 .Eintracht Frankfurt (1 pkt.)

Robert Lewandowski: Gonzalo Higuain? Nie boję się konkurencji

​Robert Lewandowski przyznał, że nie obawia się ewentualnego sprowadzenia do Bayernu Monachium nowego napastnika. W ostatnich dniach niemieckie media informowały, że klub z Bawarii jest zainteresowany kupnem czołowego snajpera włoskiej Serie A - Gonzalo Higuaina z SSC Napoli.

Bundesliga. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Reklama

Serie A. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Dyrektor wykonawczy Bayernu Monachium Karl-Heinz Rummenigge przyznał, że jest pod wrażeniem gry Gonzalo Higuaina i będzie próbował sprowadzić tego zawodnika w najbliższych miesiącach.

Jeśli transfer Argentyńczyka doszedłby do skutku, to oznaczałoby to, że Robert Lewandowski będzie miał rywala w walce o miejsce w pierwszym składzie Bayernu. Polak nie jest tym jednak szczególnie przejęty i w rozmowie ze "Sport Bildem" przyznał, że podchodzi do transferowych spekulacji z dużą rezerwą.

"Nie wiem, jakie są plany Bayernu na rynku transferowym, ale dla mnie sprowadzenie nowego napastnika nie stanowiłoby żadnego problemu. Nie mówię tylko o Higuainie, ale też o innych graczach" - powiedział "Lewy".

"Nawet jeśli klub pozyska nowego snajpera, to ja i tak będę pierwszym wyborem. Jestem pełen wiary w swoje umiejętności. Sądzę, że jestem mocny i nie obawiam się konkurencji" - dodał polski napastnik.

Lewandowski był w ostatnich tygodniach łączony w prasowych spekulacjach z przenosinami do któregoś z angielskich klubów, ale były zawodnik Borussii Dortmund stwierdził, że na razie nie zamierza odchodzić z Bayernu.

"Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy Bayernem a największymi angielskimi klubami. Drużyny z Premier League mają ogromne pieniądze, ale to nie oznacza, że z dnia na dzień doskoczą do Bayernu i będą prezentowały tak wysoki poziom" - podkreślił "Lewy".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje