Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (52 pkt.)
  • 2 .RB Lipsk (50 pkt.)
  • 3 .VfL Wolfsburg (45 pkt.)
  • 4 .Eintracht Frankfurt (42 pkt.)
  • 5 .Borussia Dortmund (39 pkt.)
  • 6 .Bayer 04 Leverkusen (37 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (34 pkt.)
  • 8 .SC Freiburg (34 pkt.)

Puchar Niemiec: TSV 1860 Monachium - Borussia Dortmund 0-2 po dogrywce

Borussia Dortmund potrzebowała dogrywki, by wyeliminować TSV 1860 Monachium z Pucharu Niemiec. W meczu drugiej rundy podopieczni Juergena Kloppa wygrali na wyjeździe 2-0.

Puchar Niemiec - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

Reklama

Na Allienz Arenę w Monachium, który to stadion TSV 1860 dzieli z lokalnym rywalem Bayernem, wybiegło trzech Polaków. W barwach gospodarzy pojawił się obrońca Grzegorz Wojtkowiak, natomiast po przeciwnej stronie byli to pomocnik Jakub Błaszczykowski i napastnik Robert Lewandowski.

Borussia od początku miała ogromną przewagę w posiadaniu piłki, jednak długo nie potrafiła sobie stworzyć okazji bramkowych.

"Lwy" skupione były głównie na przeszkadzaniu rywalom, ale w 20. minucie powinny stanąć przez szansą objęcia prowadzenia. Po prostopadłym podaniu sam na sam z bramkarzem Mitchellem Langerakiem wychodził Benjamin Lauth, jednak sędzia przerwał grę odgwizdując pozycję spaloną, której nie było.

W 37. minucie zrobiło się groźnie w polu karnym dortmundczyków. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego "główkował" Dominik Stahl, ale piłka przeszła obok słupka.

Goście dopiero w doliczonym czasie stanęli przez szansą. Lewą stroną przedarł się Błaszczykowski, podał do Lewandowskiego, który będąc tyłem do bramki i mając na plecach rywala nie zdołał się odwrócić z piłką, potem strzelał jeszcze Marco Reus, ale został zablokowany.

W 49. minucie Borussia mogła objąć prowadzenie, ale uderzenie Błaszczykowskiego z pola karnego trafiło w poprzeczkę.

Jeszcze lepszej sytuacji nie wykorzystał Lewandowski. W 57. minucie po rozegraniu piłki pomiędzy Reusem a Kevinem Grosskruetzem, polski napastnik miał już przed sobą pustą bramkę, jednak nie opanował podania, a potem w ostatniej chwili zablokował go jeszcze Moritz Volz.

Podopieczni Kloppa starali się, ale nie przyniosło to efektu w normalnym czasie gry (jeszcze w samej końcówce Błaszczykowski zobaczył żółtą kartkę) i potrzebna była dogrywka.

Na jej początku dużego pecha miał Reus. Najpierw z akcji trafił piłką w słupek, a potem z rzutu wolnego w poprzeczkę.

W 103. minucie Lewandowski zagrał do wychodzącego Reusa, którego w polu sfaulował Stahl. Czerwona kartka dla winowajcy i "jedenastka" pewnie wykorzystana przez Pierre’a-Emericka Aubameyanga, który dopiero w dogrywce pojawił się na murawie.

To była jedna z ostatnich akcji Polaka, którego zmienił Julian Schieber.

Gospodarzy dobił w 107. minucie nie grający wybitnego meczu Henrich Mchitarjan. Ormianin dostał podanie od Jonasa Hofmanna ze skrzydła, w polu karnym ograł Gabora Kiraly’ego i Volza, by potem skierować piłkę do siatki.

- Tak trudno układające się mecze też trzeba umieć wygrywać. Mieliśmy przewagę, ale nie mogliśmy jej udokumentować golem. Cztery razy trafiliśmy w poprzeczkę - to nie zdarza się codziennie. Bardzo podobały mi się akcje, po których w końcu trafiliśmy do siatki, ale wolałbym, żebyśmy przeprowadzili je w ciągu pierwszych 90 minut - skomentował trener gości Juergen Klopp.

Do 1/8 finału awansowała także ekipa Augsburga, której piłkarzem jest Arkadiusz Milik, po wyjazdowym zwycięstwie 3-0 nad Preussen Muenster. Polski napastnik rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, a na boisku pojawił się w 67. minucie, kiedy wynik był już ustalony.

Awans wywalczyła także drużyna z trzema Polakami w składzie. 1. FC Koeln pokonał na wyjeździe 1.FSV Mainz 1-0. Jedyną bramkę w 53. minucie zdobył Marcel Risse, a asystę zaliczył Sławomir Peszko. Peszko zszedł z murawy w 74. minucie, całe spotkanie rozegrał natomiast Adam Matuszczyk, a Kacper Przybyłko przesiedział go na ławce rezerwowych.

W innym meczu czwartoligowy Wiedenbrueck, który w poprzedniej rundzie niespodziewanie wyeliminował spadkowicza z ekstraklasy Fortunę Duesseldorf, był bliski pokonania innego drugoligowca - Sandhausen. Ostatecznie jednak faworyt wygrał na wyjeździe 3-1, mimo że po godzinie gry było 0-1.

Z kolei grający w ekstraklasie VfL Wolfsburg poradził sobie przed własną publicznością z VfR Aalen - skończyło się 2-0.

TSV 1860 Monachium - Borussia Dortmund 0-2 po dogrywce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje