Reklama

Reklama

Puchar Niemiec: SV Reudinghausen - Bayern Monachium 1-2 w Pucharze Niemiec

Bayern Monachium zapewnił sobie awans do 1/8 finału Pucharu Niemiec. We wtorek na wyjeździe mistrz Niemiec pokonał 2-1 (2-0) SV Roedinghausen, a Robert Lewandowski całe zawody przesiedział na ławce rezerwowych - pisze z Osnabrueck Piotr Kwiatkowski.

Bayern Monachium zapewnił sobie awans do 1/8 finału Pucharu Niemiec. We wtorek na wyjeździe mistrz Niemiec pokonał 2-1 (2-0) SV Roedinghausen, a Robert Lewandowski całe zawody przesiedział na ławce rezerwowych - pisze z Osnabrueck Piotr Kwiatkowski.

Nieco ponad tydzień temu Bayern Monachium podchodziłby do spotkania z SV Roedinghausen pełen napięcia. Ewentualna wpadka z czwartoligowcem w Pucharze Niemiec mogłaby trenera Niko Kovacia postawić na pozycji wylotowej z klubu. Drużyna na przełomie września i października spisywała się słabiutko. Kulminacją była ligowa porażka 0-3 z Borussią Moenchengladbach, co doprowadziło do emocjonalnej konferencji prasowej, na której obok trenera zjawili się jego szefowie Karl-Heinz Rummenigge i Uli Hoeness.

Ale mecz w Osnabrueck, bo to w tym mieście Roedinghausen przyjęło we wtorek mistrzów Niemiec, dodatkowego napięcia w Bayernie nie wywoływał, bo sytuacja zdawała się być uspokojona trzema wyjazdowymi zwycięstwami z rzędu we wszystkich rozgrywkach.

Reklama

W innych okolicznościach Kovac nie dałby zapewne tak po prostu odpocząć zawodnikom pierwszego składu, bo mogłaby ważyć się przyszłość trenera.

Na ławce usiedli np. Joshua Kimmich i Robert Lewandowski. Z powodu drobnego urazu nie grał Mats Hummels. Ale z zawodników drużyny U-23, który szkoleniowiec zabrał na mecz żaden nie wystąpił od pierwszej minuty. Jedne wszedł w końcówce.

Bayern w 2000 roku odpadł w tej samej rundzie z drużyną czwartoligową i był to fundament wiary kibiców Ruedinghausen w to, że może po 18 latach ponownie zdarzy się kompromitacja Bawarczyków. Po pierwszych 13 minutach zanosiło się na pogrom. Bayern błyskawicznie przejął inicjatywę. Rywale ustawili się praktycznie w swojej "szesnastce". Bramki były kwestią czasu. Szybko zdobyli je Sandro Wagner i Thomas Mueller, który trafił z rzutu karnego.

Gospodarzy, debiutujących w Pucharze Niemiec na tym szczeblu, prawdopodobnie zjadła trema, choć nie mili nic do stracenia. Kiedy do drugiego rzutu karnego w 23. minucie podchodził Renato Sanchez, który ubłagał chyba Thomasa Muellera, wydawało się, że jest po meczu. Ale Portugalczyk trafił w poprzeczkę i cień nadziei wciąż się dla graczy Ruedinghausen tlił.

Powoli też zaczęło opadać stremowanie, a Bayern sukcesywnie spuszczał z tonu.. Ruedinghausen stworzyło nawet bardzo dobrą okazję do strzelenia gola. Najlepszy strzelec drużyny Simon Engelmann kopnął piłkę obok dalszego słupka.

Na drugą połowę gospodarze wyszli odważniej. Podeszli wyżej do rywali i szybko zdobyli kontaktową bramkę. Linus Meyer wyprzedził obrońcę przed bramką, zamknąwszy wślizgiem dośrodkowanie Kelvina Lungi. Ale to było w zasadzie wszystko, co gospodarze mogli tego wieczoru zrobić. Drużyna Bayernu próbowała grać skrzydłami, tylko nie umiał znaleźć sposobu na szczelnie broniących się gospodarzy. Mecz toczył się w strugach deszczu.

Murawa była bardzo śliska, co sprawiało niekiedy trudności w konstruowaniu akcji, gdy piłka dostawała poślizgu.

Cudu więc w Osnabrueck nie było. Drużyna Niko Kovacia wygrała czwarty mecz z rzędu na wyjeździe. Chorwacki trener może być zadowolony, bo ostatnie wyniki powinny mu dać trochę spokoju po okresie krytyki ze strony mediów, choć mecz z Osnabrueck nie był dla jego zespołu zbyt trudnym testem. Bayern zrobił po prostu, co musiał, bez fajerwerków.

Piotr Kwiatkowski, Osnabrueck

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy