Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (43 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (34 pkt.)
  • 3 .SC Freiburg (29 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (28 pkt.)
  • 5 .TSG 1899 Hoffenheim (28 pkt.)
  • 6 .Eintracht Frankfurt (27 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (27 pkt.)
  • 8 .1. FC Koeln (25 pkt.)

Puchar Niemiec - Borussia ma kłopoty, Bayern chce rewanżu

Bayern Monachium zdominował Bundesligę. W rezerwowym składzie wygrał w sobotę z Werderem Brema 6-1. Trener Jupp Heynckes oszczędzał piłkarzy na ćwierćfinał Pucharu Niemiec z Borussią Dortmund.

Heynckes doskonale wie, jak ważny czeka go w środę pojedynek. Kibice nie wybaczą mu, jeśli na Allianz Arenie lepsza okaże się broniąca trofeum Borussia. On sam też w wielu wywiadach podkreślał, że czas udowodnić swoją dominację w walce z przeciwnikiem, który jego drużynie "nie leży". Spotkanie elektryzuje niemieckie media, kibiców i ekspertów.

To jednak właśnie szkoleniowiec Bayernu ma znacznie mniej powodów do zmartwień. Ma bardzo mocny skład, mało problemów kadrowych i przede wszystkim pewność siebie. Jego ekipa wygrywa jak i co chce. Są liderami tabeli, nad drugim BVB mają 17 punktów przewagi. W 23 meczach stracili jedynie osiem bramek.

Reklama

Inaczej jest w Borussii. Trener Juergen Klopp ma powody do zmartwienia. Kontuzjowanych jest kilku zawodników, w tym kapitan polskiej kadry Jakub Błaszczykowski, który narzeka na ból pachwiny. W zremisowanym 1-1 w niedzielę meczu z Borussią Moenchengladbach urazu nabawił się Mats Hummels. Obaj mają być wprawdzie na środę gotowi, ale nie wiadomo, czy Klopp będzie ryzykował.

Nikt już nie wierzy, że BVB jest w stanie obronić mistrzowski tytuł, ale jeśli chodzi o zdobycie Pucharu Niemiec, głosy są podzielone. Zadecyduje jeden mecz. Nie ma rewanżu. Ci, co wygrają, awansują do półfinału, w którym zabraknie na pewno jednego z finalistów zeszłego sezonu.

"Mamy w sobie niesamowite pokłady woli walki. Nie odpuścimy ani jednej piłki. Borussia dwa razy z rzędu zdobywała mistrzostwo kraju i to na pewno nie jest słaba drużyna, ale przypominam, że to my teraz jesteśmy liderami i to my zdominowaliśmy sezon" - podkreślił dumnie Heynckes.

W Bayernie zabraknie na pewno Francuza Francka Ribery'ego, który w 1/8 finału otrzymał czerwoną kartkę i nie wystąpi w konfrontacji z Borussią. Ma go zastąpić Holender Arjen Robben, który w meczu z Werderem udowodnił, że jest w formie, potrafi strzelać bramki, podawać i walczyć.

W drużynie z Dortmundu wystąpi ostatnio pauzujący za kartkę w Bundeslidze Robert Lewandowski. Dla polskiego napastnika może być to szczególny mecz. Wiele mówi się o jego przejściu do Bayernu po obecnym sezonie. On sam tego nie potwierdza, ale już wkrótce ma ogłosić decyzję.

Obie ekipy do środowego spotkania przygotowują się od dłuższego czasu. Potwierdził to Heynckes. "Mecze wygrywa się na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Świadomość mocnych i słabych stron przeciwnika jest niezwykle ważna, dlatego też analizuje się wszelkie zagrania rywali na płytach DVD. Dochodzi do tego koncentracja, odpowiednie nastawienie. A to, co dzieje się na murawie, to jedynie odzwierciedlenie wcześniejszych działań" - powiedział.

Wagę tego spotkania docenia legendarny piłkarz niemieckiej reprezentacji i honorowy prezes Bayernu Franz Beckenbauer. "To będzie piłkarska noc, która spełni wszystkie nasze oczekiwania. Szkoda, że oba zespoły trafiają na siebie już na tym etapie rozgrywek" - skomentował.

W rundzie jesiennej Bundesligi padł między tymi drużynami remis 1-1. W finale Pucharu Niemiec zeszłego sezonu BVB rozgromiła Bawarczyków 5-2. Natomiast w Superpucharze lepszy był Bayern, który wygrał 2-1.

W innych ćwierćfinałowych meczach Pucharu Niemiec FSV Mainz zmierzy się z Freiburgiem, trzecioligowy Kickers Offenbach z VfL Wolfsburgiem i VfB Stuttgart z drugoligowym VfL Bochum.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Bayern Monachium - Borussia Dortmund!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama