Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (31 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (30 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (24 pkt.)
  • 4 .SC Freiburg (22 pkt.)
  • 5 .TSG 1899 Hoffenheim (20 pkt.)
  • 6 .1. FC Union Berlin (20 pkt.)
  • 7 .VfL Wolfsburg (20 pkt.)
  • 8 .RB Lipsk (18 pkt.)

Przełamanie Lewandowskiego. Bayern Monachium - Schalke 04 3-0

Bayern Monachium pokonał 3-0 (0-0) Schalke 04 Gelsenkirchen w ostatnim sobotnim meczu 30. kolejki Bundesligi. Dwie bramki dla "Dumy Bawarii" zdobył Robert Lewandowski, który przełamał się po 492 minutach bez gola. Trafienie dołożył także Arturo Vidal.

Bundesliga - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Gospodarze podeszli do sobotniego meczu w glorii chwały po tym, jak w środę wywalczyli awans do półfinału Ligi Mistrzów. Pep Guardiola postanowił nieco namieszać w zestawieniu swojej drużyny i dokonał aż sześciu zmian w stosunku do meczu z Benfiką Lizbona. Miejsca w wyjściowej jedenastce zachowali jedynie Manuel Neuer, David Alaba, Philipp Lahm, Arturo Vidal i Douglas Costa

W dużo gorszych nastrojach do spotkania przystępowali goście z Zagłębia Ruhry. "The Koenigsblauen" nie wygrali dwóch ostatnich meczów i wypadli z miejsc, które gwarantowały im grę w europejskich pucharach w następnym sezonie. 

Starcie z Schalke 04 było szczególne dla Roberta Lewandowskiego. Polak właśnie przeciwko zespołowi z Gelsenkirchen strzelił swoją pierwszą bramkę w Bundeslidze. Zespół Andre Breitenreitera wydawał się więc doskonałym rywalem dla 'Lewego", aby ten przełamał passę 438 minut bez strzelonego gola. 

Bawarczycy od początku meczu narzucili swoje warunki gry. Jeszcze przed upływem 120-stu sekund, po dośrodkowaniu Vidala, piłki w powietrzu nie sięgnął Lewandowski, a strzał Douglasa Costy okazał się niecelny.

W 10. minucie, na strzał Brazylijczyka odpowiedziało Schalke. Po szybkiej akcji, z dystnsu szczęścia spróbował Pierre-Emil Hoejbjerg, ale najmniejszych problemów z interwencją nie miał Neuer.

Chwilę później przed szansą na zdobycie bramki stanął Juan Bernat. Hiszpan przedostał się pod szesnastkę rywala po szybkim rajdzie, a następnie już z obrębu pola karnego Ralfa Fahrmanna uderzył w kierunku bramki gości. Futbolówkę na rzut rożny, w ostatnim momencie, wybił jeden z obrońców "The Koenigsblauen".

Reklama

W 29. minucie, ekipa Guardioli nareszcie rozbudziła nieco kibiców na Allianz Arenie. Po dośrodkowaniu Rafinhi, głową na bramkę gości uderzał Lewandowski, a piłkę sprzed linii bramkowej z największym trudem wybił bramkarz Schalke 04.

Po dwóch minutach odpowiedzieli przyjezdni z Zagłębia Ruhry. Po centrze z rzutu rożnego, podobnie jak "Lewy" - głową próbował Klaas-Jan Huntelaar, ale Neuer pewnie chwycił piłkę na linii bramkowej. 

Ostatni kwadrans pierwszej połowy był bardzo słaby. Oba zespoły skupiły się na wymianie podań w środkowej strefie boiska, co przełożyło się na brak sytuacji podbramkowych.

Siedem minut po wyjściu z szatni, Bawarczycy ponownie wrzucili wyższy bieg. Po dobrym dryblingu Kingsleya Comana, piłka trafiła przed pole karne do Arturo Vidala, a Chilijczyk uderzył minimalnie obok słupka bramki Fahrmanna. 

W 54. minucie, podopieczni Guardioli dopięli swego, a na listę strzelców po 492 minutach bez gola wpisał się Robert Lewandowski. Polak wykorzystał świetne dogranie Vidala, a następnie, pomimo asysty rywala, obrócił się i płaskim strzałem skierował piłkę do bramki Schalke 04 Gelsenkirchen. Dla "Lewego" było to 26. trafienie w tym sezonie Bundesligi. 

Jedenaście minut po pierwszym trafieniu Lewandowskiego, Polak trafił po raz kolejny. Tym razem, kapitan reprezentacji Polski wykończył strzałem głową akcję Rafinhi i Comana.

W 74. minucie, Franck Ribery wpadł w pole karne gości, a następnie wyłożył piłkę na piąty metr do Vidala. Chilijczyk nie miał najmniejszych problemów z podwyższeniem prowadzenia na 3-0. 

Usatysfakcjonowani trzema golami przewagi monachijczycy ograniczyli się do defensywy, ale nawet wtedy, gościom z Gelsenkirchen nie udawało się specjalnie zagrażać bramce Manuela Neuera. 

Bayern Monachium - Schalke 04 Gelsenkirchen 3-0 (0-0)

Bramki: Robert Lewandowski (54 min.), (65 min.), Arturo Vidal (74.)

Bayern: Manuel Neuer - Rafinha, Mehdi Benatia (63, Joshua Kimmich), David Alaba, Juan Bernat - Philipp Lahm, Douglas Costa (68, Franck Ribery), Mario Goetze, Arturo Vidal (78, Sebastian Rode), Kingsley Coman - Robert Lewandowski.

Schalke: Ralf Fahrmann - Sascha Riether, Joel Matip, Roman Neustaedter  - Junior Caicara, Johannes Geis (69, Younes Belhanda), Pierre-Emil Hoejbjerg, Dennis Aogo - Leroy Sane, Klaas-Jan Huntelaar (69, Max Meyer), Maxim Choupo-Moting (82, Alessandro Schoepf).

Kliknij tutaj, aby przeczytać o szansach Polaka na koronę króla strzelców!

Robert Lewandowski zaliczył w tym sezonie 29 występów w Bundeslidze, w których strzelił już 27 bramek. To rekord życiowy reprezentanta Polski, dla którego do tej pory najlepszym wynikiem były 24 gole w trzecim sezonie występów w Borussii Dortmund.

Przez ostatnie dwadzieścia sezonów Bundesligi, tylko czterokrotnie dochodziło do sytuacji, w której król strzelców zdobył więcej niż 27 goli. Po 28 bramek zdobywali: Ailton (2003/2004, Werder Brema), Grafite (2008/2009, VfL Wolfsburg) i Mario Gomez (2010/2011, Bayern Monachium). 29 trafień w jednym sezonie zanotował natomiast Klaas-Jan Huntelaar z Schalke 04 cztery lata temu. 

Kapitan "Biało-czerwonych" jest liderem klasyfikacji strzelców niemieckiej ligi, ale po piętach depcze mu Pierre-Emerick Aubameyang. Gabończyk z BVB zdobył 23 bramki, ale dopiero w niedzielę będzie miał okazję wystąpić w 30. kolejce. Rywalem Borussii będzie HSV Hamburg. Po tym spotkaniu, dwójce snajperów zostanie już tylko po cztery mecze, aby poprawić swoje liczby.

"Lewy" ma już w swoim piłkarskim CV dwa tytuły króla strzelców. W 2010 roku był najlepszym strzelcem rodzimej Ekstraklasy, a dwa lata temu z 20 bramkami triumfował w klasyfikacji strzelców Bundesligi. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje