Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (49 pkt.)
  • 2 .RB Lipsk (47 pkt.)
  • 3 .VfL Wolfsburg (42 pkt.)
  • 4 .Eintracht Frankfurt (42 pkt.)
  • 5 .Bayer 04 Leverkusen (37 pkt.)
  • 6 .Borussia Dortmund (36 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (33 pkt.)
  • 8 .Borussia Moenchengladbach (33 pkt.)

Prezes Bayernu Monachium postawiony w stan oskarżenia

Niemiecka prokuratura skierowała we wtorek do Sądu Krajowego w Monachium akt oskarżenia przeciwko prezesowi klubu piłkarskiego FC Bayern Uliemu Hoenessowi podejrzanemu o oszustwa podatkowe. 61-letni działacz w styczniu sam zawiadomił fiskusa o przestępstwie.

Izba zajmująca się przestępstwami gospodarczymi zdecyduje o ewentualnym rozpoczęciu postępowania - poinformowała rzeczniczka sądu Andrea Titz.

Reklama

Ze względu na objętość aktu oskarżenia oraz fakt, iż obrona ma miesiąc czasu na ustosunkowanie się do zebranych materiałów, decyzja nie powinna raczej zapaść przed końcem września.

Hoeness w styczniu sam zawiadomił urząd podatkowy o oszustwie i został 20 marca tymczasowo aresztowany. Po wpłaceniu kaucji w wysokości 5 mln euro zwolniono go.

- Zrozumiałem, że popełniłem ciężki błąd i próbuję, zgłaszając się samemu (do urzędu skarbowego - red.), przynajmniej częściowo ten błąd naprawić - powiedział Hoeness w jednym z wcześniejszych wywiadów.

Po upublicznieniu afery Hoeness oddał się do dyspozycji zarządu klubu, proponując, by do czasu wyjaśnienia całej sprawy zawiesić go w obowiązkach prezesa. Jednak władze klubu zdecydowały, że powinien nadal pełnić swoją funkcję. 

61-letni działacz po zakończeniu kariery piłkarskiej - w 1974 roku zdobył z drużyną RFN mistrzostwo świata - był przez wiele lat menedżerem Bayernu, od 2009 roku jest prezesem klubu. W tym roku pod jego kierownictwem klub zdobył 23. mistrzostwo Bundesligi. 

Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" informował w połowie lipca, że prokuratura zamierza domagać się dla Hoenessa kary dwóch lat więzienia w zawieszeniu oraz grzywny. Zdaniem redakcji "stosunkowa łagodność" prokuratury wynika z faktu, iż większa część (2,3 mln euro) nieuiszczonych podatków z łącznej kwoty 3,2 mln euro uległa już przedawnieniu. Przedmiotem postępowania ma być kwota 900 tys. euro. Przy oszustwach na kwotę przekraczającą 1 mln euro sąd nie może orzec kary w zawieszeniu.  

Od kilku lat niemieckie władze kupują, pozyskane najczęściej w nielegalny sposób, dyskietki z danymi niemieckich podatników, którzy ukryli pieniądze w bankach w Szwajcarii, Luksemburgu i Liechtensteinie. Po każdej takiej transakcji nieuczciwi podatnicy masowo zgłaszają się do urzędów podatkowych, zgłaszając popełnienie przestępstwa. Takie zawiadomienie traktowane jest jako okoliczność łagodząca przy ustalaniu wysokości kary.

Dowiedz się więcej na temat: Bayern Monachium | uli hoeness | podatki | oskarżeni

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje