Reklama

Reklama

Oficjalnie: Katarzyna Kiedrzynek po sezonie dołączy do Wolfsburga

Bramkarka reprezentacji Polski Katarzyna Kiedrzynek po zakończeniu sezonu dołączy do Wolfsburga - poinformował niemiecki klub. Kontrakt 29-latki będzie obowiązywał do 30 czerwca 2023 roku. Zawodniczką "Wilków" jest także Ewa Pajor.

Kiedrzynek broni obecnie barw francuskiego PSG. Już jakiś czas temu poinformowała jednak, że po sezonie pożegna się z paryskim klubem.

- Nie chciałam wyjechać stąd bez słowa, to nie w moim stylu. Spędziłam siedem lat w Paryżu i wszystkie te siedem sezonów było niesamowite. Oczywiście, były dobre i złe momenty, to w futbolu jest normalne. Ale chciałam przekazać wam słowa prosto z serca i podziękować wam za wszystkie te lata, w których wspieraliście moją drużynę i mnie. Przeżyłam z wami wiele chwil, których nigdy nie zapomnę - żegnała się z kibicami w specjalnie przygotowanym przez siebie nagraniu.

Reklama

Wiemy już, że kolejnym przystankiem w karierze Kiedrzynek będzie Wolfsburg. W barwach "Wilków" Polka będzie występowała z numerem 77, a jej klubową koleżanką będzie inna reprezentantka naszego kraju - Ewa Pajor.



- Jestem bardzo dumna z tego, że w przyszłości będę mogła nosić koszulkę VfL Wolfsburg. Kobiecy futbol w Europie ostatnio się rozwinął, jest coraz więcej atrakcyjnych klubów z profesjonalnymi warunkami, ale VfL Wolfsburg jest nadal jedną z największych potęg, a kobieca Bundesliga jest jedną z najlepszych lig na świecie - mówi uradowana Kiedrzynek, która zaznaczyła, że Wolfsburg był dla niej klubem pierwszego wyboru.

Kiedrzynek odejdzie z PSG z mnóstwem wspaniałych wspomnień, choć przeżyła tam także trudne chwile. Polka wystąpiła w 119 meczach, zdobyła Puchar Francji i zagrała w dwóch finałach Ligi Mistrzyń. W jednym z nich nie wykorzystała rzutu karnego.

- Do tej pory nie mogę uwierzyć - brzydko mówiąc - jak mogłam to tak spier....ć. Trzeba było przeboleć, wypłakać i przeżyć. I tak zrobiłam. Nie mam teraz żadnego problemu, żeby wziąć piłkę i podejść do karnego. Jestem silniejsza. Tamten dzień zmienił mnie jako człowieka i jako sportowca. Było to bardzo dotkliwe doświadczenie, nikomu tego nie życzę. Do tej pory czasem oglądam sobie filmiki z tym niestrzelonym karnym. Nie mam specjalnej potrzeby, żeby do tego wracać, ale nie boję się o tym mówić. Nie boli mnie to. Poradziłam sobie z tym i czekam na następną możliwość, żeby podejść do rzutu karnego mówiła w ubiegłym roku w rozmowie z Interią.

TB

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy