Reklama

Reklama

  • 1 .VfL Wolfsburg (12 pkt.)
  • 2 .Bayern Monachium (10 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (9 pkt.)
  • 4 .1. FSV Mainz 05 (9 pkt.)
  • 5 .SC Freiburg (8 pkt.)
  • 6 .Bayer 04 Leverkusen (7 pkt.)
  • 7 .1. FC Koeln (7 pkt.)
  • 8 .1. FC Union Berlin (6 pkt.)

Najmłodszy mistrz w historii - z Polaków najlepszy Piszczek!

Borussia Dortmund z Łukaszem Piszczkiem, Robertem Lewandowskim i Kubą Błaszczykowskim sięgnęła po mistrzostwo Niemiec. Coś niesamowitego, biorąc pod uwagę, jaki udział w tym tytule mieli nasi rodacy!

Jeśli chodzi o średnią wieku podstawowej jedenastki, to najmłodszy mistrz w historii Bundesligi, datującej się od 1963 roku! Co ciekawe, nasi rodacy należeli do najstarszych w zespole! Łukasz Piszczek na początku czerwca br. będzie świętował 26. urodziny, Kuba Błaszczykowski liczy 25 lat, a Robert Lewandowski ma 22 lata. Z reguły najstarszym w drużynie obok Piszczka i Błaszczykowskiego - a także 26-letniego Lucasa Barriosa - był bramkarz Roman Weidenfeller, który liczy 30 lat.

Reklama

Czasami trener Juergen Klopp wystawił - choć częściej w roli zmiennika - 32-letniego Brazylijczyka Antonio da Silvę. Sporadycznie występował inny Brazylijczyk, 33-letni Dede. Dla tego ostatniego, uwielbianego przez kibiców, to był ostatni sezon. W Dortmundzie grał przez 13 lat, rozgrywając prawie 400 meczów o stawkę. Na koniec doczekał się drugiego mistrzostwa Bundesligi!

Lewandowski ma potencjał

Rok temu długo trwały przepychanki pomiędzy Borussią Dortmund a Lechem Poznań, jeśli chodzi o transfer Roberta Lewandowskiego. Właściciel mistrza Polski, Jacek Rutkowski, powiedział po wielu miesiącach: "Prowadzący negocjacje w imieniu Borussii Hans-Joachim Watzke powiedział mi, że za takie pieniądze Borussia nie kupiła piłkarza od lat".

Dortmund wyłożył za króla strzelców naszej Ekstraklasy 4,5 miliona euro plus 250 tysięcy w przypadku awansu do Ligi Europejskiej (co nastąpiło), plus mecz w Poznaniu (który rozegrany zostanie 19 maja). Fachowy magazyn "Kicker" w specjalnym wydaniu przed sezonem napisał, że: "transfer Lewandowskiego kosztował dyrektora sportowego Dortmundu, Michaela Zorca, więcej wysiłku, niż zdecydowana większość z jego 463 meczów w Bundeslidze".

Michale Zorc apelował od początku, aby nie oczekiwać od młodego Polaka "cudów". Jednocześnie dodał: "Czuję, że z Lewandowskim przeżyjemy wielki czas".

Szef klubu, Hans-Joachim Watzke po sfinalizowaniu negocjacji z Rutkowskim oświadczył: "Lewandowski ma potencjał, aby stać się czołowym napastnikiem w Bundeslidze".

Ten potencjał Polak w swoim pierwszym sezonie w Niemczech potwierdził. W 32. kolejce trafił do siatki 1. FC Nuernberg na 2-0, a była to jego 8. bramka w sezonie (zaliczył też asystę). Lewandowski zagrał po raz 31. w sezonie 2010/2011 - po raz 13. w podstawowym składzie (średnia not - przed meczem z Norymbergą - w "Kickerze": 3,7, czyli dobrze minus).

Lewandowski jest bez szans na pozycji wysuniętego napastnika. Na tej pozycji zagrał tylko w kilku meczach, gdy nieobecny był reprezentant Paragwaju, Barrios. Niedawno Klopp powiedział dziennikarzom: "Niewielu jest w stanie przeskoczyć Barriosa".

Pochodzący z Argentyny snajper - który w 2009 roku przyszedł z chilijskiego Colo-Colo - już w pierwszym sezonie strzelił 19 bramek w Bundeslidze. W obecnym as BVB "kropnął" 14 goli i zaliczył 6 asyst. Nic dziwnego, że portal "transermarkt.de" wycenia Barriosa na 14 milionów euro, a "Lewego" na 6 milionów. Polak musi się godzić z rolą cofniętego napastnika.

Na pewno Lewanowskiemu było łatwiej, ponieważ w Dortmundzie czekał na niego Jakub Błaszczykowski. W 78. minucie meczu z 1. FC Nuernberg "Błaszczyk" wszedł za "Lewego" - jak w wielu ostatnich spotkaniach. Kapitan reprezentacji Polski w roli zmiennika wystąpił po raz 13. Na razie strzelił 3 gole i zaliczył 4 asysty (średnia not w "Kickerze" 3,5, a więc trochę lepsza niż Lewandowskiego). Dla Błaszczykowskiego to już czwarty sezon w Bundeslidze. Polak kosztował 3 miliony euro, gdy przechodził z Wisły Kraków w 2007 roku.

Piszczek to absolutna rewelacja

Co ciekawe, najlepszym z naszych rodaków w świeżo upieczonym mistrzu Niemiec jest Łukasz Piszczek. Przed tym sezonem przyszedł z Herthy Berlin, gdzie skończył mu się kontrakt. Trener Borussii, Klopp widział w nim bocznego obrońcę, podobnie jak Lucien Favre, który jako pierwszy - właśnie w Berlinie - zaczął wystawiać Polaka na tej pozycji. W 32 kolejkach tego sezonu Piszczek zagrał w 30 spotkaniach, z czego aż 27 w podstawowym składzie - zaliczył 6 bezpośrednich asyst (średnia not w "Kickerze" - 3,12 - dobrze). Niedawno rozmawiałem z dziennikarzem "Kickera", Thomasem Hennecke, który tak podsumował Polaków w BVB:

"Piszczek to absolutna rewelacja. Nikt się nie spodziewał, że będzie grał tak dobrze. Stał się filarem drużyny. Z kolei Kuba ma problem z miejscem w składzie, a Lewandowski rozczarowuje przede wszystkim nieskutecznością".

Też widziałem mecze Roberta, w których marnował sytuację za sytuacją.

W Niemczech sprawa udziału w aferze korupcyjnej Piszczka ujrzała światło dzienne dzięki publikacji w "Kickerze", na którą powoływały się inne media. Zorc zaznaczył, że Polak już dawno poinformował klub o przestępstwie, którego się dopuścił w sezonie 2005/2006. 15-krotny reprezentant Polski otrzymał pełne wsparcie ze strony klubu. Także od trenera Kloppa. Kiedy Piszczek zaczął się zastanawiać nad rezygnacją z gry w kadrze, Klopp powiedział mu, że powinien się nad tym zastanowić - co najwyżej kilka miesięcy odpocząć od gry w drużynie narodowej. Zaimponował mi szkoleniowiec Borussii - gdyby był cyniczny, powiedziałby: "Rezygnuj". Kierując się tylko interesem klubu, który prowadzi...".

Klopp najpierw z powodzeniem pracował w FSV Mainz, aby od 1. lipca 2008 roku objąć Borussię. W pierwszym sezonie zajął 6. miejsce, w drugim 5., aby w trzecim sięgnąć po tytuł! Przebudowa drużyny po jego wodzą udała się w pełni.

Od 10. kolejki w fotelu lidera

To siódmy tytuł mistrza Niemiec Borussii - poprzedni zespół z Westfalii wywalczył w 2002 roku, pod wodzą Matthiasa Sammera. Sammer pracował do 2004 roku, a później - przed Kloppem - BVB prowadzili Holender Bert van Marwijk, Juergen Roeber oraz Thomas Doll.

Borussia ten sezon zaczęła od porażki z Bayerem Leverkusen 0-2 i to na własnym obiekcie. Nikt wówczas nawet nie marzył o mistrzostwie...

Po raz pierwszy Borussia została liderem w 8. kolejce, aby od 10. serii nieprzerwanie trwać na fotelu lidera. Już w 15. kolejce zapewniła sobie tytuł mistrza jesieni (w Niemczech runda liczy 17 kolejek). W 16. kolejce Dortmund miał przewagę nad drugim zespołem w tabeli aż 10 punktów!

Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia Borussia przegrała 0-1 z Eintrachtem Frankfurt. W nadzwyczajnych okolicznościach. W 86. minucie Barrios zaprzepaścił kapitalną okazję. Eintracht wznowił grę od bramki, a po chwili bramkę dla gospodarzy świętował Grek Teofanis Gekas.

Po zimowej przerwie przyszło jednak nadzwyczaj ważne zwycięstwo 3-1 z Leverkusen - na boisku rywala. Przy pierwszej bramce 22-letniego Kevina Grosskreutza asystował Piszczek, a przy drugiej Lewandowski. Grosskreutz to jedna z rewelacji w Niemczech. Już w poprzednim sezonie, po przejściu z Ahlen, strzelił 5 bramek i zaliczył 3 asysty. Teraz ma już 8 bramek i 7 asyst. Zagrał 3 razy w reprezentacji Niemiec. Grosskreutz na murawie stadionu w Dortmundzie - po meczu z 1. FC Nuerberg - pozwolił się ogolić na łyso. Później jego kolega z drużyny, Serb Neven Subotić krzyczał do kamery: "Z tą fryzurą to najprzystojniejszy facet w Niemczech".

Jeszcze większą rewelacją jest jednak 18-letni Mario Goetze. W poprzednim sezonie zagrał 5 razy. Teraz w 31. spotkaniach zdobył 6 bramek i zanotował 15 bezpośrednich asyst! Już 4 razy grał w reprezentacji Niemiec. U naszych zachodnich sąsiadów uznawany jest za "Jahrhundert-Talent" - talent stulecia! Możliwości młodych asów Dortmundu pokazało spotkanie w 24. kolejce, kiedy to w Monachium ograli Bayern 3-1, a Goezte zaliczył dwie asysty. To był jedyny mecz, w którym zabrakło w bramce Weidenfellera. 22-letni Mitchell Langerak zagrał jednak wspaniale! Skauting w Borussii prowadzony jest wzorowo! Australijczyk przed sezonem przyszedł z Melbourne Victory za 600 tysięcy euro.

Wiosną nie grał zawodnik, który jesienią był postrachem bramkarzy w Bundesligi - Japończyk Shinji Kagawa. 22-letni ofensywny pomocnik kosztował Dortmund zaledwie 350 tysięcy euro. W 17. meczach zdobył 8 bramek. Później złamał nogę na Pucharze Azji, ale teraz już wznowił treningi i może wystąpi na koniec sezonu.

Mats Hummels kilka dni temu zaatakował między innymi Lewandowskiego: "Stwarzamy sytuacje, ale za mało z nich wykorzystujemy".

Klopp starał się być bardziej wyrozumiały, mówiąc po porażce w Moenchengladbach: "Piłkarzy 18-, czy 22-letnich nie sposób oceniać tak samo, jak Claudio Pizzaro".

Przed meczem z 1. FC Nuernberg, który przesądził o mistrzostwie, Borussia w sześciu spotkaniach wywalczyła tylko 8 punktów - zamiast 18 możliwych. Liczba strzałów w tych meczach - 112! Bramek, które padły - 10. Hummels zaliczył świetny sezon w roli środkowego obrońcy, sam zdobył 5 bramek. Bayern Monachium wychowywał tego zawodnika, a następnie - w styczniu 2008 - odstąpił Dortmundowi. Najpierw wypożyczając go, a następnie odsprzedając za 4 miliony euro.

Bayern zapewnił sobie możliwość powrotu zawodnika za 8 milionów euro. Tyle że Hummels nie zamierza wracać! Niedawno przedłużył kontrakt z BVB do 2014 roku. To właśnie Hummels zagrał piłkę do Lewandowskiego, która przyniosła gola na 2-0 z Norymbergą. W ostatnich kolejkach brakuje Borussii rewelacyjnego Turka Nuriego Sahina, który ma na koncie 6 bramek i 8 asyst. 23-letniego pomocnik przymierzają najlepszy kluby Starego Kontynentu.

Dortmund w 32. kolejkach zdobył 72 punkty - wygrał aż 22 mecze, 6 zremisował, tylko 4 przegrał (bramki 62-19). Warto nadmienić, że w szerokiej kadrze BVB są pochodzący z Polski, obrońca Lasse Sobiech oraz napastnik Daniel Ginczek. Obaj zdążyli zadebiutować w niemieckiej młodzieżówce.

Dyskutuj z Romanem Kołtoniem na jego blogu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje