Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (31 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (30 pkt.)
  • 3 .SC Freiburg (22 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (21 pkt.)
  • 5 .TSG 1899 Hoffenheim (20 pkt.)
  • 6 .1. FC Union Berlin (20 pkt.)
  • 7 .VfL Wolfsburg (20 pkt.)
  • 8 .RB Lipsk (18 pkt.)

Nagelsmann, czyli hit transferowy rynku trenerów!

To niesamowite, co dzieje się w Bundeslidze. Zawsze dochodziło do zmian trenerów, jak to w świecie piłki. Jednak nie było jeszcze takiej sytuacji, żeby aż trzech trenerów zostało kupionych przez konkurencję w odstępnie kilku tygodni. Hitem transferowym trenerów jest Julian Nagelsmann, który za ponad 20 milionów euro przechodzi z RB Lipsk do Bayernu Monachium.

To zresztą przypomina domino. Bo zaczęło się od Marco Rose, który za 5 milionów euro - taką miał klauzulę w kontrakcie - zamienił Borussię Moenchengladbach na Borussię Dortmund. Moenchengladbach to również atrakcyjne miejsce pracy i tam postanowił zakotwiczyć Adi Huetter, który dotychczas prowadził Eintracht Frankfurt. Kosztowało to Gladbach 7,5 miliona euro. 

Jednak wydarzeniem tygodnia jest transfer Juliana Nagelsmanna z RB Lipsk do Bayernu Monachium. Oficjalnej kwoty nie podano. Różne niemieckie źródła wymieniają 20, a nawet 25 milionów euro. Szef RB, Oliver Mintzlaff o krążącej początkowo sumie, powiedział wyraźnie: "Za 23 miliony euro na pewno byśmy nie oddali Nagelsmanna". Czyli jednak więcej...

Reklama

To najwyższa suma w historii piłki nożnej. Co ciekawe karuzela trenerska w Niemczech kręci się w  najlepsze. Jeszcze niedawno Borussia Dortmund, chcąc zatrudnić Petera Bosza, musiała zapłacić za Holendra 5 milionów euro. Teraz ten trener stracił posadę w Bayerze Leverkusen, a jego tymczasowym następcą jest Hannes Wolf. Z siedmiu czołowych klubów Bundesligi do zmiany dojdzie na pewno w sześciu, licząc Leverkusen. A może to się zdarzy we wszystkich siedmiu klubach?!?  Bo Oliver Glasner nie dogaduje się z dyrektorem sportowym Wolfsburga, Joergem Schmadtke. To podobny przypadek, jakiego świadkami byliśmy w Bayernie, gdzie Hansi Flick nie potrafił znaleźć wspólnego języka z dyrektorem sportowym, Hasanem Salihamidżicem.

Zobacz skróty półfinałowych spotkań LM

Sprawdź teraz!

Na pewno fakt, że Borussia, ta z Dortmundu, nie wahała się wyłożyć 5 milionów euro, a ta z Gladbach nawet 7,5 miliona euro, a Bayern ponad 20 milionów euro na Rose, Huettera i Nagelsmanna, świadczy o rosnącej pozycji trenerów.  To szkoleniowcy często decydują o jakości futbolu prezentowanego przez poszczególne drużyny, a na pewno zawsze, czy dany zespół ma sukces, czy nie.

"Wręcz jest to logiczne, że ich wartość - także transferowa - wzrosła. I że sami często chcą planować ścieżkę swojej kariery" - pisze "Sueddeutsche Zeitung", a zarazem komentuje całe zjawisko następująco: "To wolny rynek trenerskich transferów". I dodaje: "Trenerzy coraz częściej chcą coraz większych kompetencji. Pytanie, czy słusznie, skoro na pierwszym lepszym zakręcie historii chcą opuścić klub, często wpisując sumę odstępnego, która im to umożliwia?". Tak czy inaczej - coś czuję, że rynek transferowy trenerów dopiero się rozkręca...

Roman Kołtoń, "Prawda Futbolu"

Zobacz materiał na kanale "Prawda Futbolu"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama