Reklama

Reklama

  • 1 .RB Lipsk (7 pkt.)
  • 2 .FC Augsburg (7 pkt.)
  • 3 .Eintracht Frankfurt (7 pkt.)
  • 4 .Bayern Monachium (6 pkt.)
  • 5 .Borussia Dortmund (6 pkt.)
  • 6 .TSG Hoffenheim (6 pkt.)
  • 7 .Werder Brema (6 pkt.)
  • 8 .VfB Stuttgart (4 pkt.)

Lipsk - Hertha 2-2. Jarstein: Nie wiem, co się stało

W środowy wieczór Rune Jarstein mógł zostać prawdziwym antybohaterem Herthy Berlin. Norweski bramkarz popełnił koszmarny błąd, przez który stołeczna ekipa była bliska porażki z RB Lipsk. Skórę swojego kolegi uratował jednak Krzysztof Piątek, który w końcowych minutach doprowadził do wyrównania.

Z perspektywy całego sezonu RB Lipsk spisuje się znacznie lepiej niż Hertha.

Reklama

Po restarcie Bundesligi, pod wodzą nowego trenera Bruna Labbadii, berlińczycy spisują się jednak nad wyraz dobrze i w środowym meczu mieli wielkie szanse na zwycięstwo (więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ - kliknij).

W 63. minucie, przy wyniku 1-1, zawodnik gospodarzy Marcel Halstenberg obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Hertha grała więc w przewadze, lecz to Lipsk strzelił bramkę.

Jarstein był wprawdzie bliski skutecznej interwencji po strzale Patrika Schicka, lecz... wepchnął ją do własnej bramki! Gol został jednak zapisany na konto Czecha.

- Nie wiem, co się stało. To była bardzo niewygodna piłka. Chciałem ją szybko złapać, a potem wbiłem ją do własnej bramki - mówił po spotkaniu Norweg w rozmowie z Amazon Prime.

Dowiedz się więcej na temat: Hertha Berlin | Krzysztof Piątek | Rune Jarstein

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje