Reklama

Reklama

Liga niemiecka - 20. kolejka Bundesligi: FC Augsburg - Werder Brema 2-1 (0-1)

W starciu 20. kolejki niemieckiej Bundesligi, które rozegrane zostało 1 lutego, zespół FC Augsburg wygrał z Werderem 2-1 (0-1). Mecz na WWK Arena obejrzało 29 432 widzów.

W  starciu 20. kolejki niemieckiej Bundesligi, które rozegrane zostało 1 lutego, zespół FC Augsburg wygrał  z Werderem  2-1 (0-1). Mecz na WWK Arena obejrzało 29 432 widzów.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. W 23. minucie do własnej bramki trafił zawodnik FC Augsburg Tin Jedvaj.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Werderu (”Zielono-Biali”).

Na drugą połowę drużyna FC Augsburg wyszła w zmienionym składzie, za André Hahna wszedł Alfred Finnbogason. W 48. minucie sędzia przyznał kartkę Maximilianowi Eggesteinowi z zespołu gości.

Reklama

W 58. minucie za Nicka Woltemadego wszedł Fin Bartels. Na 24 minuty przed zakończeniem drugiej połowy kartką został ukarany Ömer Toprak, zawodnik Werderu.

Jedenastka gospodarzy wyrównała wynik meczu. W 67. minucie na listę strzelców wpisał się Florian Niederlechner. To już jedenaste trafienie tego piłkarz w sezonie. Przy strzeleniu gola pomagał Jeffrey Gouweleeuw.

Między 69. a 76. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki ”Zielono-Białym” i jedną drużynie przeciwnej. W 78. minucie Rani Khedira został zmieniony przez Eduarda Löwena, co miało wzmocnić zespół FC Augsburg. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Nuriego Sahina na Christiana Großa.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy FC Augsburg w 82. minucie spotkania, gdy Ruben Vargas strzelił drugiego gola. Bramka padła po podaniu Alfreda Finnbogasona.

Po chwili trener FC Augsburg postanowił bronić wyniku. W 86. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Rubena Vargasa wszedł Raphael Framberger, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi gospodarzy utrzymać prowadzenie. W następstwie utraty gola trener Werderu postanowił zagrać agresywniej. W 87. minucie zmienił pomocnika Leonarda Bittencourta i na pole gry wprowadził napastnika Joshuę Sargenta, który w bieżącym sezonie ma na koncie dwie bramki. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. W 88. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Philippa Maksa z FC Augsburg, a w 90. minucie Davie Selkego z drużyny przeciwnej.

Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 2-1.

Drużyna Werderu zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów piłkarzy. Arbiter pokazał dwie żółte kartki zawodnikom FC Augsburg, natomiast piłkarzom gości przyznał pięć.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek drużyna FC Augsburg zawalczy o kolejne punkty we Frankfurcie nad Menem. Jej rywalem będzie Eintracht Frankfurt. Natomiast 8 lutego 1. FC Union Berlin zagra z drużyną Werderu na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL