Reklama

Reklama

Liga niemiecka - 20. kolejka Bundesligi: 1. FC Koeln - SC Freiburg 4-0 (1-0)

W spotkaniu 20. kolejki niemieckiej Bundesligi, które rozegrane zostało 2 lutego, jedenastka FC Koeln wysoko wygrała ze SC Freiburg 4-0 (1-0). Mecz na Rheinenergiestadion w Kolonii obejrzało 50 000 widzów.

W  spotkaniu 20. kolejki niemieckiej Bundesligi, które rozegrane zostało 2 lutego, jedenastka FC Koeln wysoko wygrała  ze SC Freiburg  4-0 (1-0). Mecz na Rheinenergiestadion w Kolonii obejrzało 50 000 widzów.

Zespół FC Koeln przed meczem zajmował 14. pozycję w tabeli, co oznacza, że każdy punkt był dla niego na wagę złota.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 34 mecze drużyna SC Freiburg wygrała 16 razy i zanotowała 12 porażek oraz sześć remisów.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom FC Koeln: Ismailowi Jakobsowi w 12. i Jhonowi Córdobie w 20. minucie.

Trzeba było trochę poczekać, aby Sebastiaan Bornauw wywołał eksplozję radości wśród kibiców FC Koeln, strzelając gola w 29. minucie meczu. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki FC Koeln.

Reklama

Drugą połowę zespół FC Koeln rozpoczął w zmienionym składzie, za Noaha Katterbacha wszedł Benno Schmitz. Trener SC Freiburg postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 46. minucie na plac gry wszedł Gian-Luca Waldschmidt, a murawę opuścił Janik Haberer.

W 50. minucie sędzia pokazał kartkę Markowi Uthowi, zawodnikowi gospodarzy.

Drużyna gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka FC Koeln, zdobywając kolejną bramkę. W 55. minucie na listę strzelców wpisał się Jhon Córdoba. Można się było tego spodziewać, w tym sezonie jest naprawdę skuteczny i wielokrotnie trafiał do siatki rywali. Ma już na swoim koncie siedem strzelonych goli.

W 62. minucie kartkę obejrzał Nicolas Höfler z SC Freiburg. W 68. minucie za Nilsa Petersena wszedł Roland Sallai. A trener FC Koeln wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Simona Terodde'a. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy dziewięć razy i ma na koncie trzy zdobyte bramki. Murawę musiał opuścić Jhon Córdoba. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić kolejnego gola.

W samej końcówce starcia w jedenastce FC Koeln doszło do zmiany. Florian Kainz wszedł za Dominicka Drexlera.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy FC Koeln w 90. minucie spotkania, gdy Kingsley Ehizibue zdobył trzecią bramkę. W zdobyciu bramki pomógł Simon Terodde.

W ostatnich minutach spotkania na boisku kibice domagali się kolejnych bramek. W drugiej minucie doliczonego czasu gry wynik ustalił Ismail Jakobs. Przy zdobyciu bramki asystę zaliczył Mark Uth.

Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 4-0.

Jedenastka FC Koeln zdominowała rywali na boisku. Przeprowadziła o wiele więcej groźnych ataków na bramkę przeciwników, oddała siedem celnych strzałów.

Sędzia pokazał trzy żółte kartki zawodnikom gospodarzy, a piłkarzom SC Freiburg przyznał jedną.

Drużyna FC Koeln w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka gości w drugiej połowie dokonała dwóch zmian.

Już w najbliższą sobotę drużyna SC Freiburg rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie TSG 1899 Hoffenheim. Natomiast 9 lutego Borussia VfL Moenchengladbach będzie przeciwnikiem jedenastki FC Koeln w meczu, który odbędzie się w Mönchengladbach.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL