Reklama

Reklama

Liga niemiecka - 18. kolejka Bundesligi: Hertha Berlin - Bayern Monachium 0-4 (0-0)

W starciu 18. kolejki niemieckiej Bundesligi, które rozegrane zostało 19 stycznia, zespół Herthy Berlin przegrał wysoko z Bayernem Monachium 0-4 (0-0). Mecz na Olympiastadion Berlin obejrzało 74 667 widzów.

W  starciu 18. kolejki niemieckiej Bundesligi, które rozegrane zostało 19 stycznia, zespół Herthy Berlin przegrał wysoko  z Bayernem Monachium  0-4 (0-0). Mecz na Olympiastadion Berlin obejrzało 74 667 widzów.

Drużyna Bayernu Monachium (”Bawarczycy”) bardzo potrzebowała punktów, by utrzymać się w czołówce ligowej tabeli. Zespół ten zajmował trzecią pozycję i był zdecydowanym faworytem spotkania.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. W siódmej minucie sędzia ukarał żółtą kartką Vladimira Daridę z Herthy Berlin, a w 19. minucie Benjamina Pavarda z drużyny przeciwnej.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do ”Bawarczyków” w 60. minucie spotkania, gdy Thomas Mueller strzelił pierwszego gola. Przy strzeleniu gola asystę zaliczył Ivan Periszić.

W 63. minucie kartkę dostał Rune Jarstein z Herthy Berlin. W następstwie utraty gola trener Herthy Berlin postanowił zagrać agresywniej. W 68. minucie zmienił pomocnika Vladimira Daridę i na pole gry wprowadził napastnika Mariusa Wolfa, który w bieżącym sezonie ma na koncie jedną bramkę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Bayernu Monachium w 73. minucie spotkania, gdy Robert Lewandowski zdobył z karnego drugą bramkę. Można się było tego spodziewać, w tym sezonie jest naprawdę skuteczny i wielokrotnie trafiał do siatki rywali. Ma już na swoim koncie 20 strzelonych goli.

Prawie natychmiast Thiago wywołał eksplozję radości wśród kibiców Bayernu Monachium, zdobywając kolejną bramkę w 76. minucie meczu. Sytuację bramkową stworzył Leon Goretzka.

W 80. minucie Alphonso Davies zastąpił Leona Dajaku. W 81. minucie kartką został ukarany Anga Boyata, zawodnik gospodarzy. W 82. minucie Javairô Dilrosun został zmieniony przez Maximiliana Mittelstädta, a za Dodiego Lukébakio wszedł na boisko Pascal Köpke, co miało wzmocnić jedenastkę Herthy Berlin. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Philippe'a Coutinha na Mickaëla Cuisance'a.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Bayernu Monachium w 84. minucie spotkania, gdy Ivan Periszić strzelił czwartego gola. Asystę przy bramce zanotował Thomas Mueller.

Na trzy minuty przed zakończeniem pojedynku w zespole ”Bawarczyków” doszło do zmiany. Serge Gnabry wszedł za Thomasa Muellera. Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 0-4.

Drużyna Bayernu Monachium zdominowała rywali na boisku. Przeprowadziła o wiele więcej groźnych ataków na bramkę przeciwników, oddała 14 celnych strzałów.

Drużyna Bayernu Monachium zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów zawodników. Zawodnicy Herthy Berlin obejrzeli w meczu trzy żółte kartki, a ich przeciwnicy jedną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę zespół Herthy Berlin rozegra kolejny mecz na wyjeździe. Jego rywalem będzie VfL Wolfsburg. Tego samego dnia Schalke 04 Gelsenkirchen zagra z drużyną ”Bawarczyków” na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL