Reklama

Reklama

Lewandowski z golem i kontuzją. Bayern Monachium - RB Lipsk 2-0

Robert Lewandowski strzelił gola w hicie, ale jeszcze przed przerwą opuścił boisko z bólem mięśniowym. Bayern Monachium pokonał 2-0 RB Lipsk w meczu na szczycie Bundesligi i został liderem. Goście kończyli mecz w dziewiątkę.

Na szczęście uraz Polaka to tylko niegroźne problemy mięśniowe - poinformował Bayern.

Już w najbliższy wtorek piłkarzy Bayernu czeka wyjazdowy mecz Ligi Mistrzów z Celtikiem Glasgow.

Wicemistrz Niemiec przyjechał na mecz z mistrzem zaledwie trzy dni po starciu obu ekip w Pucharze Niemiec. Tamto spotkanie, po rzutach karnych, rozstrzygnął na swoją korzyść Bayern.

Dziś wpadkę zaliczyła prowadząca dotąd w tabeli Borussia Dortmund (2-4 z Hannover 96) i było jasne, że zwycięzca spotkania w Monachium będzie nowym liderem. Zresztą Bayernowi wystarczał do tego nawet remis.

Reklama

Bawarczycy w ósmej minucie byli bliscy objęcia prowadzenia. Po rzucie rożnym Jamesa Rodrigueza Javi Martinez główkował niedaleko od okienka bramki Petera Gulacsiego.

Pięć minut później doszło do kontrowersji. Willi Orban starł się przed polem karnym z pędzącym do prostopadłej piłki Arjenem Robbenem. Sędzia Daniel Siebert odgwizdał rzut wolny dla Bayernu, a po konsultacji z VAR-em wyrzucił z boiska Orbana. Robben precyzyjnie przymierzył z wolnego, ale Gulacsi popisał się piękną paradą.

Szkoleniowiec gości Ralph Hasenhuettl, który miał olbrzymie pretensje do pracy sędziów już w środowym meczu Pucharu Niemiec, tym razem skwitował decyzję arbitra o czerwonej kartce ironicznym śmiechem. Niedługo później szkoleniowiec zdjął z boiska swojego snajpera Timo Wernera, by wpuścić obrońcę Ibrahimę Konate.

W 19. minucie Bayern wyszedł na prowadzenie. Prezentujący ostatnio wysoką formę Robben podał z prawej strony, a James płaskim strzałem w róg zaskoczył Gulacsiego.

Sześć minut później bramkarz RB Lipsk instynktowną interwencją zatrzymał mocny strzał głową Lewandowskiego.

W 38. minucie "Lewy" był już bezlitosny dla Gulacsiego. Javi Martinez obsłużył Polaka prostopadłym podaniem, a kapitan reprezentacji Polski płaskim strzałem podwyższył. To była 10. bramka Lewandowskiego w sezonie. Snajper Bayernu zrównał się na czele listy strzelców z Pierrem-Emerickiem Aubameyangiem z Borussii Dortmund.

Zaraz po zdobyciu bramki Lewandowski zjawił się przy linii bocznej, sygnalizując ból mięśnia uda, ale po chwili wrócił do gry. W 44. minucie Polak zakończył jednak udział w meczu, zastąpiony przez Artura Vidala. Trener Jupp Heynckes nie chciał ryzykować poważnego urazu naszego napastnika.

W pierwszych fragmentach drugiej połowy na boisku nie było już tak ciekawie. Bayern kontrolował przebieg wydarzeń boiskowych, choć nie stwarzał już tak groźnych sytuacji. 70-30 proc. to przewaga Bawarczyków w posiadaniu piłki.

Goście kończyli mecz w dziewiątkę, bo wykorzystali już limit zmian, a z kontuzją murawę opuścił Naby Keita. W środowym meczu Pucharu Niemiec z Bayernem też przed czasem opuścił on boisko po czerwonej kartce.

W 90. minucie znakomitej okazji na podwyższenie nie wykorzystał Thiago, niecelnie główkując z bliska.

Bayern Monachium - RB Lipsk 2-0 (2-0)

Bramki:

1-0 James Rodriguez (19., asysta Arjen Robben)

2-0 Robert Lewandowski (38., asysta Javi Martinez)

Czerwona kartka: Willi Orban (RB Lipsk - 13. minuta)

Zobacz raport meczowy

Bundesliga: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

WS

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy