Reklama

Reklama

Lewandowski, Robben... Guardiola odpiera zarzuty

Trener Bayernu Monachium Pep Guardiola musi odpierać zarzuty, jakoby był współwinnym kolejnej kontuzji Arjena Robbena. Szkoleniowiec Bawarczyków mówi też o Robercie Lewandowskim.

Bayern w ostatnich miesiącach zmaga się z prawdziwą plagą kontuzji. We wtorkowym półfinale Pucharu Niemiec z Borussią Dortmund kolejnej kontuzji doznał Robben i nie zagra do końca sezonu.

Holender pojawił się na murawie po długiej przerwie i od razu nabawił się nowego urazu.

Krytycy Guardioli widzą w nim współwinnego takiej sytuacji. Nie powinien jeszcze wpuszczać Robbena na boisko?

- Nie dałbym nikomu zagrać bez konsultacji z lekarzami - zapewnił Guardiola. - Arjen Robben był zdrowy i mógł grać - podkreślił trener Bayernu.

Reklama

Dużo zmartwień przysporzył drużynie także Lewandowski, a właściwie bramkarz Borussii Mitchell Langerak, który "znokautował" Polaka.

Nie wiadomo, czy "Lewy", który ma złamaną kość szczękową i nos oraz wstrząśnienie mózgu, zagra 6 maja w półfinale Ligi Mistrzów z Barceloną.

- Poczekamy na rozwój sytuacji. Jeśli lekarz zdecyduje, że jest ryzyko, Lewandowski nie wystąpi - przyznał Guardiola.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL