• 1 .Borussia Dortmund (27 pkt.)
  • 2 .Borussia M' Gladbach (23 pkt.)
  • 3 .RB Lipsk (22 pkt.)
  • 4 .Eintracht Frankfurt (20 pkt.)
  • 5 .Bayern Monachium (20 pkt.)
  • 6 .TSG Hoffenheim (19 pkt.)
  • 7 .Werder Brema (17 pkt.)
  • 8 .Hertha Berlin (16 pkt.)

Juergen Klopp: Jesteśmy w dołku

Cztery porażki w siedmiu meczach - tak złego startu w lidze piłkarze Borussii Dortmund pod wodzą Juergena Kloppa jeszcze nie zanotowali. - Jesteśmy w dołku, ale winę biorę na siebie - zaznaczył szkoleniowiec. W sobotę wicemistrzowie Niemiec ulegli HSV 0-1.

Borussia, w której występuje na co dzień dwóch reprezentantów Polski - Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski (obecnie leczy kontuzję), zajmuje po 7. kolejkach 13. miejsce w tabeli.

Reklama

- Dumni możemy być tylko z naszych fanów, ale na pewno nie z naszej gry. Nie przeżywamy łatwego dla nas okresu. Musimy jednak trzymać się wszyscy razem. To jest najważniejsze - powiedział Kevin Grosskreutz.

Porażka z Hamburgerem SV boli tym bardziej, że drużyna prowadzona przez Josefa Zinnbauera sama znajduje się w kryzysie. Zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, a w tym sezonie było to jej pierwszej zwycięstwo. W meczu z Borussią byli jednak zespołem lepszym, a bramkę zdobył Pierre-Michel Lasogga.

- Wiele kilometrów dzieli nas od tego, jak powinniśmy grać, a jak to w tej chwili wygląda. Musimy teraz przejść przez ten okres, znieść krytykę i robić swoje - skomentował smutny Klopp.

Borussia jest w trudnej sytuacji. Nie tylko musiała rozegrać siedem meczów w ostatnich 22 dniach, ale z powodu kontuzji pauzuje wielu zawodników. Dlatego też przerwa na reprezentację spadła jej jak z nieba.

- Musimy wykorzystać te dwa tygodnie. Mam nadzieję, że okaże się, iż 4 października był najgorszym dniem w tym sezonie. Jesteśmy w dołku i trzeba się w końcu odbić - dodał niemiecki szkoleniowiec.

Klopp 18 października, w spotkaniu z FC Koeln, będzie mógł prawdopodobnie znowu postawić na kontuzjowanych do tej pory Marca Reusa, Henricha Mchitarjana i Ilkaya Guendogana.

- Krytyka może być pomocna, a niekoniecznie musi prowadzić do załamania. Mam nadzieję, że my właśnie się z tej sytuacji czegoś nauczymy i teraz będzie już tylko lepiej - powiedział Klopp.

Wielu piłkarzy nie chciało komentować wydarzeń na murawie w meczu z HSV. Mats Hummels i Roman Weidenfeller odmówiło wypowiedzi. Jedynie Sebastian Kehl nie widzi na razie powodów do paniki: - Siedem punktów po siedmiu meczach to katastrofa, ale mamy naszych kibiców i wierzę w to, że jeszcze się odbijemy.

Liderem Bundesligi jest obrońca tytułu Bayern Monachium, który w sobotę wygrał z Hannoverem 96 4-0, a dwie bramki zdobył Robert Lewandowski.

Zobacz terminarz i tabelę Bundesligi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje