Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (19 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (18 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (18 pkt.)
  • 4 .RB Lipsk (17 pkt.)
  • 5 .1. FC Union Berlin (15 pkt.)
  • 6 .VfL Wolfsburg (14 pkt.)
  • 7 .Borussia Moenchengladbach (12 pkt.)
  • 8 .VfB Stuttgart 1893 (11 pkt.)

HSV Hamburg - Bayern Monachium 0-1. Słaby występ "Lewego"

Bayern Monachium urwał się ze stryczka! Do 88. minuty, podopieczni Carlo Ancelottiego nie potrafili znaleźć sposobu na Rene Adlera, ale wówczas gola, na wagę trzech punktów, zdobył Joshua Kimmich. Robert Lewandowski zaliczył najsłabszy występ w tym sezonie, marnując trzy okazje na zdobycie bramki.

Bundesliga - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Monachijczycy podchodzą do sobotniej rywalizacji jako lider tabeli. Drużyna Carlo Ancelottiego wygrała wszystkie mecze tego sezonu, strzelając 14 bramek i tracąc zaledwie jedną.

Gospodarze zremisowali na inaugurację sezonu, a następnie trzykrotnie przegrali i przed meczem zajmowali dopiero 16. miejsce, wyprzedzając jedynie Schalke 04 i Werder Brema.

HSV rozpoczęło z właściwym dla miejscowych impetem. Piłkę na wolne pole, po błędzie Renato Sanchesa, otrzymał Nabil Bahoui, który uderzył z okolic linii pola karnego, ale wprost w dobrze ustawionego Manuela Neuera.

Bayern nie potrafił zagrozić bramce Rene Adlera. Liczne dośrodkowania blokowali obrońcy zespołu Bruno Labbadii. Dopiero w 18. minucie, David Alaba zacentrował do Roberta Lewandowskiego, ale Polak minimalnie chybił ponad bramką.

Bawarczycy grali ospale, brakowało im motoru napędowego w rodzaju Francka Ribery'ego czy Arjena Robbena, których włoski trener zostawił na ławce rezerwowych. W 36. minucie, mogli "zapłacić" za to karę, ale Lewis Holtby nie trafił w piłkę z okolic szóstego metra od bramki Neuera.

Podopieczni Ancelottiego wrzucili "drugi bieg" pod koniec połowy. Thomas Mueller dograł wprost do Kingsleya Comana, który strzałem głową trafił w ręce Adlera.

Po przerwie, drugą okazję miał "Lewy". Kapitan reprezentacji Polski otrzymał piłkę po dośrodkowaniu Thiago Alcantary z rzutu rożnego, ale z jego uderzeniem spokojnie poradził sobie bramkarz HSV. Minutę później, jeszcze lepszą szansę do zdobycia bramki miał Javi Martinez, ale Hiszpana zatrzymał Johan Djorou. 

W 74. minucie, Ribery ruszył lewym skrzydłem, a następnie z linii końcowej dograł piłkę Lewandowskiemu. Polak pogubił się jednak kompletnie i nie oddał nawet strzału na bramkę Hamburczyków. Pięć minut później przed szansą stanął Mueller, który uderzył po długim rogu i gdyby nie rozpaczliwa interwencja Adlera, trafiłby do bramki. Po paradzie bramkarza HSV skończyło się jedynie rzutem rożnym.

Dwie minuty przed końcem rywalizacji, Ribery skopiował akcję sprzed kilkunastu minut i znowu z lewego skrzydła dograł przed linią bramkową. W roli "Lewego" wystąpił Joshua Kimmich, który silnym strzałem dał prowadzenie gościom z Bawarii.

Dzięki wygranej, drużyna Ancelottiego ma w dorobku komplet 15 punktów i jest liderem Bundesligi z przewagą trzech "oczek" nad Borussią Dortmund.

HSV Hamburg - Bayern Monachium 0-1 (0-0)

0-1, Joshua Kimmich (88.)

Hamburger SV: Rene Adler - Gotoku Sakai, Johan Djourou, Emir Spahić, Douglas Santos - Gideon Jung, Lewis Holtby - Nicolai Mueller, Albin Ekdal (89, Pierre-Michael Lasogga), Nabil Bahoui (67, Filip Kostić) - Bobby Wood (83, Michael Gregoritsch).

Bayern Monachium: Manuel Neuer - Philipp Lahm, Mats Hummels (51, Jerome Boateng), Javi Martinez, David Alaba - Joshua Kimmich, Thiago Alcantara, Renato Sanches (60, Arturo Vidal) - Thomas Mueller, Robert Lewandowski, Kingsley Coman (60, Franck Ribery).

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | HSV Hamburg | Bayern Monachium

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje