Reklama

Reklama

  • 1 .RB Lipsk (7 pkt.)
  • 2 .FC Augsburg (7 pkt.)
  • 3 .Eintracht Frankfurt (7 pkt.)
  • 4 .Bayern Monachium (6 pkt.)
  • 5 .Borussia Dortmund (6 pkt.)
  • 6 .TSG Hoffenheim (6 pkt.)
  • 7 .Werder Brema (6 pkt.)
  • 8 .VfB Stuttgart (4 pkt.)

Hertha Berlin - Eintracht Frankfurt 1-3. Niemcy krytykują Krzysztofa Piątka

Media niemieckie nie zostawiają suchej nitki na napastniku reprezentacji Polski Krzysztofie Piątku po porażce z Eintrachtem. "Odcięty od gry, nie stworzył żadnego zagrożenia" - krytykują Polaka.

Hertha Berlin zaliczyła bardzo obiecujący start w tym sezonie, jednak stołeczna ekipa zawiodła już w 2. kolejce. Eintracht Frankfurt wygrał z drużyną Bruna Labbadii aż 3-1, a kolejny przeciętny mecz zaliczył Krzysztof Piątek. Polski napastnik został zmieniony już w przerwie meczu.

Reklama

Cztery bramki zdobyte w starciu z Werderem Bremą rozbudziły nadzieję kibiców Herthy Berlin na mocny start obecnej kampanii Bundesligi. Dziennikarze docenili walory ofensywne stołecznej drużyny, a "Kicker" rozpisywał się nawet o kłopotach bogactwa trenera Bruna Labbadii, jeżeli chodzi o możliwości konfigurowania formacji ataku. 

Ostatecznie Niemiec nie zdecydował się wystawić do składu nowego nabytku Herthy Jhona Cordoby i od pierwszej minuty na boisku pojawił się Krzysztof Piątek. Polski napastnik miał szansę udowodnić, że to on zasługuję na grę w podstawowym składzie i zdecydowanie nie wykorzystał jej. 

Popularny "Il Pistolero" zanotował bowiem jedynie siedem kontaktów z piłką, nie oddał żadnego strzału na bramkę, nie wygrał ani jednego starcia z rywalem i przebiegł nieco powyżej sześciu kilometrów, odbijając się głównie od obrony Eintrachtu. Piątkowi udało się tylko dwa razy celnie podać i już w przerwie został zmieniony na Jhona Cordobę: - Został odłączony od gry i nie wykonał żadnego groźnego ataku - napisali o jego grze dziennikarze "sportbuzzer.de", oceniając jego występ na 4,5 (w skali od 1-6, gdzie 1 to najlepsza ocena). 

W tej kwestii niemieckie media były zgodne i żadne nie zdecydowały się przyznać Piątkowi wyższej oceny. Pozycja polskiego napastnika spada coraz bardziej i niewykluczone, że Cordoba już w najbliższym spotkaniu wystąpi od samego początku. "Spor1.de" już przed meczem spekulował, że były gracz AC Milan odczuwa coraz większą złość, co było widoczne po jego reakcji na opuszczenie boiska w meczu 1. kolejki pomiędzy Werderem a Herthą

Dowiedz się więcej na temat: Hertha Berlin | Krzysztof Piątek | Bruno Labbadia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje