Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (3 pkt.)
  • 2 .Hertha Berlin (3 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (3 pkt.)
  • 4 .FC Augsburg (3 pkt.)
  • 5 .RB Lipsk (3 pkt.)
  • 6 .SC Freiburg (3 pkt.)
  • 7 .TSG Hoffenheim (3 pkt.)
  • 8 .DSC Arminia Bielefeld (1 pkt.)

Haaland wywołał zamieszanie w pubie i w mediach

Norweski napastnik Borussii Dortmund, Erling Braut Haaland, przebywając w Stavanger miał według zagranicznych mediów zostać wyrzucony z jednego z pubów. Według miejscowej informacji powodem było nie zachowanie piłkarza, lecz zainteresowanie nim powodujące łamanie obostrzeń sanitarnych.

Filmy nagrane przez gości pubu w sobotni wieczór pojawiły się w mediach społecznościowych, a ilość odsłon przekroczyła w niedzielę milion. W niemieckich i brytyjskich mediach napisano o Haalandzie, że "został po szarpaninie z ochroniarzem wyrzucony z nocnego klubu".

Reklama

Oeyvind Soerensen, menedżer lokalu Beverly Hills Fun Pub w Stavanger, zaprzeczył, że doszło do jakiejkolwiek awantury z ochroniarzami i nazwał sytuację nieporozumieniem medialnym. Zaznaczył, że restauracja jest normalnym pubem, a nie nocnym klubem.

"Mieliśmy rezerwację dla Haalanda i jego kolegów i jak wszystkie restauracje w Norwegii trzymamy się obostrzeń dotyczących odległości pomiędzy stolikami, więc ustawiliśmy go z boku. Niestety, jak tylko wszedł, wszyscy chcieli robić sobie z nim zdjęcia i przy stoliku zrobił się tłum. Niektórzy wchodzili nawet na stół, przy którym siedział. W końcu sytuacja wymknęła się spod kontroli i ochroniarz poprosił go o chwilowe opuszczanie lokalu dla dobra wszystkich" - wyjaśnił Soerensen na antenie telewizyjnego kanału TV2.

Dowiedz się więcej na temat: Borussia Dortmund | erling haaland | Bundesliga | Covid-19

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje