Gdzie byłby Bayern Monachium bez Roberta Lewandowskiego?
22 gole i 4 asysty w 25 meczach. To dorobek Roberta Lewandowskiego w barwach Bayernu Monachium w obecnym sezonie we wszystkich rozgrywkach. Dwie z tych bramek polski napastnik zdobył w inaugurującym rywalizację na niemieckich boiskach w 2017 roku spotkaniu z Freiburgiem, zakończonym wynikiem 2-1. Ten wyczyn skłonił ekspertów zza naszej zachodniej granicy do znalezienia odpowiedzi na pytanie: gdzie byłby Bayern bez "Lewego"?

Statystyki nie pozostawiają wątpliwości: za każdym razem, gdy kapitan naszej reprezentacji wpisywał się na listę strzelców lub zaliczał kluczowe podanie, to mistrzowie Niemiec sięgali po komplet punktów. Miało to miejsce już trzynaście razy w tym sezonie: osiem razy w Bundeslidze, czterokrotnie w Lidze Mistrzów i raz w rozgrywkach Pucharu Niemiec.
Gdyby odjąć bramki zdobyte przez Lewandowskiego w tych starciach, to w ligowej tabeli Bayern plasowałby się nie na pierwszym miejscu z trzypunktową przewagą, a za plecami RB Lipsk z siedmioma "oczkami" straty do tej drużyny.
Polski napastnik został bardzo dobrze oceniony po zwycięstwie z Freiburgiem.
Magazyn "Kicker" wybrał "Lewego" najlepszym piłkarzem kolejki, a także trafił on do jedenastki kolejki.
W klasyfikacji strzelców Bundesligi Lewandowski z 14 golami zajmuje drugie miejsce. Wyprzedza go tylko Pierre-Emerick Aubameyang z Borussii Dortmund, który ma na koncie dwa trafienia więcej.
W najbliższej kolejce Bayern zagra na wyjeździe z Werderem Brema. Początek meczu 28 stycznia o 15.30.







