Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (3 pkt.)
  • 2 .Hertha Berlin (3 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (3 pkt.)
  • 4 .FC Augsburg (3 pkt.)
  • 5 .RB Lipsk (3 pkt.)
  • 6 .SC Freiburg (3 pkt.)
  • 7 .TSG Hoffenheim (3 pkt.)
  • 8 .DSC Arminia Bielefeld (1 pkt.)

Finał Pucharu Niemiec: RB Lipsk - Bayern. Lewandowski i spółka o trofeum i posadę trenera?

Choć kierownictwo Bayernu Monachium nie zapowiada zmiany na stanowisku trenera, zdaniem wielu posada Chorwata Niko Kovacza jest zagrożona. Być może zwycięstwo nad RB Lipsk w sobotnim finale piłkarskiego Pucharu Niemiec w Berlinie pomoże mu ją zachować. Początek meczu o 20. Relacja na żywo w Interii!

Zapraszamy na relację na żywo z meczu RB Lipsk - Bayern

Reklama

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

Kovacz przeniósł się do bawarskiego klubu z Eintrachtu Frankfurt latem ubiegłego roku. Jego początki były trudne - na półmetku sezonu ligowego Bayern miał sześć punktów straty do prowadzącej wówczas Borussii Dortmund, wcześniej różnica była nawet większa. Pozycja Chorwata została osłabiona jeszcze bardziej po odpadnięciu w 1/8 finału Ligi Mistrzów po dwumeczu z Liverpoolem.

Ostatecznie jednak piłkarze z Monachium, w tym Robert Lewandowski, triumfowali w Bundeslidze i są o krok od zdobycia drugiego trofeum w tym sezonie.

- To, czego dokonał Niko Kovacz - został mistrzem i wciąż może zdobyć Puchar Niemiec - jest wszystkim, tylko nie rozczarowaniem. Gdy przyszedł do klubu, sytuacja nie była łatwa. Z takimi okolicznościami trudno sobie radzić - uważa kandydat na szefa zarządu Oliver Kahn, który może wkrótce zastąpić prezesa Karla-Heinza Rummenigge.

Kovacz doprowadził swoich podopiecznych do finału DFB-Pokal po raz trzeci z rzędu. W poprzednich dwóch sezonach rywalizował o trofeum z Eintrachtem. W 2017 roku przegrał z Borussią Dortmund, a w 2018 pokonał... Bayern.

- Nie mam recepty na Puchar. Nie ma żadnej łatwej drogi. Trzeba mieć trochę szczęścia w losowaniach, ale nie wolno lekceważyć żadnego rywala - mówił niedawno Chorwat.

Klub z Bawarii jest faworytem sobotniego finału, ale też zdaje sobie na pewno sprawę z klasy rywala, z którym ostatnio nie radzi sobie najlepiej. W jedynej dotychczas pucharowej konfrontacji z RB Lipsk, w 2017 roku, monachijczycy zwyciężyli dopiero po rzutach karnych. W grudniu, przed własną publicznością, wygrali w lidze tylko 1-0 po golu Francuza Francka Ribery'ego w 83. minucie, natomiast w rewanżu 11 maja, w przedostatniej kolejce, padł bezbramkowy remis, który sprawił, że podopieczni Kovacza dopiero tydzień później zdobyli mistrzostwo.

Ribery oraz Holender Arjen Robben, niegdysiejsi "królowie skrzydeł" Bayernu, jeśli wystąpią w sobotę, rozegrają ostatni mecz w barwach Bayernu. Obaj ogłosili, że odejdą z klubu po zakończeniu sezonu.

Nieznana jest natomiast przyszłość Lewandowskiego, którego sprowadzeniem według mediów zainteresowane są m.in. Paris Saint-Germain i Manchester United. Mówi się też o tym, że Bayern nie chce tracić Polaka i niebawem zaoferuje mu kontrakt na lepszych warunkach. Obecny obowiązuje do końca czerwca 2021 roku.

Lewandowski, który w tym sezonie został po raz czwarty w karierze królem strzelców Bundesligi, może być także najskuteczniejszy w pucharze. Obecnie ma w tych rozgrywkach pięć goli, a lepszy od niego jest tylko Pierre-Michel Lasogga z wyeliminowanego już Hamburger SV - Niemiec uzyskał sześć bramek.

Sobotni finał na Stadionie Olimpijskim w Berlinie rozpocznie się o godz. 20.

Dowiedz się więcej na temat: Niko Kovacz | Bayern Monachium | RB Lipsk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje