Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (42 pkt.)
  • 2 .RB Lipsk (35 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (32 pkt.)
  • 4 .VfL Wolfsburg (32 pkt.)
  • 5 .Borussia Moenchengladbach (31 pkt.)
  • 6 .Eintracht Frankfurt (30 pkt.)
  • 7 .Borussia Dortmund (29 pkt.)
  • 8 .1. FC Union Berlin (28 pkt.)

Finał Pucharu Niemiec: Bayern Monachium - Borussia Dortmund 0-0 po karnych: 4-3

Rzuty karne rozstrzygnęły "polski" mecz o Puchar Niemiec. Z jedenastu metrów lepiej strzelali monachijczycy i to oni po raz 18. w historii klubu zdobyli DfB-Pokal. Całe spotkanie w swoich zespołach rozegrali Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek. W regulaminowym czasie gry oraz w dogrywce nie padła ani jedna bramka.

Monachijczycy od początku ruszyli na rywala. Nie minęły cztery minuty, a na bombę z dystansu zdecydował się Thomas Mueller. Niemiec uderzył dobrze, ale minimalnie za wysoko, aby pokonać Romana Buerkiego.

Reklama

Borussia odpowiedziała po kilku minutach. Pierre-Emerick Aubameyang zgubił Davida Alabę na prawym skrzydle i zacentrował w pole karne Manuela Neuera, ale spóźniony był Marco Reus.

W 21. minucie, z rzutu rożnego bardzo dobrze zacentrował Douglas Costa, a głową minimalnie chybił Mueller.

Sześć minut później, Borussia powinna wyjść na prowadzenie. Aubameyang zwiódł Joshuę Kimmicha, ale zanim Gabończyk zdążył oddać strzał, futbolówkę zabrał mu Jerome Boateng.

W 33. minucie, zza pola karnego kropnął Douglas, ale fenomenalną interwencję zanotował Buerki. O dobicie uderzenia walczył jeszcze Robert Lewandowski, padł w polu karnym, ale arbiter uznał, że Polak nie był faulowany.

Tuż przed przerwą, na listę strzelców mógł wpisać się Reus, ale Niemiec uderzył za lekko po świetnym zgraniu głową od Łukasza Piszczka.

Start drugiej połowy opóźnił się o kilka minut, bo na sektorze fanów Borussii Dortmund zapłonęły race. W 53. minucie, Franck Ribery uderzył z ostrego kąta, a szansę na wpakowanie piłki do bramki miał Robert Lewandowski. "Lewy" nie zdążył jednak dołożyć nogi.

Monachijczycy poszli za ciosem i okazję miał Mueller, ale Niemca w ostatniej chwili zablokował kolega z reprezentacji, a od lipca także z klubu - Mats Hummels.

W 64. minucie, Mueller wyłożył piłkę Lewandowskiemu, a Polak kropnął z okolic wapna. Pech chciał, że kapitan "Orłów" nie trafił w światło bramki Borussii.

Kwadrans przed końcem meczu, Ribery przedarł się lewą stroną i uderzył z obrębu pola karnego. Fenomenalną interwencję zaliczył jednak Buerki, który odbił piłkę nogami na rzut rożny.

Końcówka regulaminowego czasu gry przyniosła szansę Aubameyanga, który fatalnie chybił po świetnym kontrataku. Bramki nie padły, a więc sędzia Marco Fritz zarządził dogrywkę.

W 94. minucie, przed szansą stanął Lewandowski, który w ostatniej chwili został zablokowany przez jednego ze stoperów Borussii.

Chwilę później, "Lewy" miał kolejne okazje, ale dwukrotnie nie trafił w światło dortmundzkiej bramki.

Borussia odpowiedziała świetną kontrą, po której przed szansą stanął Mchitarjan. Ormianin uderzył z ostrego kąta i minimalni chybił, strzelając po długim rogu.

Najlepszą okazję w drugiej połowie dogrywki miał Douglas Costa, który spróbował z narożnika zaskoczyć bramkarza rywali i tylko instynktowna interwencja Romana Buerkiego uchroniła Borussię od straty bramki.

Puchar Niemiec - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

W serii rzutów karnych lepiej uderzali monachijczycy. Po stronie Bayernu pomylił się Kimmich, ale po drugiej stronie aż dwóch zawodników nie zdołało trafić do bramki Manuela Neuera. W bramkę nie trafił Sven Bender, a w słupek przymierzył Sokratis.

Bayern Monachium - Borussia Dortmund 0-0 (0-0) po dogrywce 0-0 (0-0) po karnych: 4-3

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama