Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (82 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (69 pkt.)
  • 3 .RB Lipsk (66 pkt.)
  • 4 .Borussia M' Gladbach (65 pkt.)
  • 5 .Bayer 04 Leverkusen (63 pkt.)
  • 6 .TSG Hoffenheim (52 pkt.)
  • 7 .VfL Wolfsburg (49 pkt.)
  • 8 .SC Freiburg (48 pkt.)

FC Koeln - Borussia Dortmund 2-3. Dwa gole Batshuayia w debiucie

FC Koeln przegrało z Borussią Dortmund 2-3 (0-1) w piątkowym meczu 21. kolejki Bundesligi. Znakomity debiut w zwycięskiej drużynie zanotował wypożyczony z Chelsea Belg Michy Batshuayi, który zdobył dwie bramki. Cały mecz w ekipie gości rozegrał Łukasz Piszczek. Polak odegrał ważną rolę przy golu, który w 85. zapewnił Borussii cenną wygraną.

Bundesliga - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

21. kolejka Bundesligi rozpoczęła się od bardzo ciekawie zapowiadającego się meczu w Kolonii. Na RheinEnergieStadion przyjechała Borussia Dortmund, którą od grudnia prowadzi były trener "Kozłów" Peter Stoeger.

51-letni szkoleniowiec, który w środku tygodnia wyraził zadowolenie, że wyjaśniła się sytuacja ze sprzedanym do Arsenalu Londyn Pierre'em-Emerickiem Aubameyangiem, dał w piątkowy wieczór szansę wypożyczonemu z Chelsea Michy'emu Batshuayiowi.

Podobnie, jak wiele innych drużyn, także piłkarze FC Koeln zdecydowali się przyjmować Borussię na własnej połowie, samemu licząc na szybkie przejścia do kontrataków. W 13. minucie jeden z takich wypadów powinien dać im prowadzenie. Po akcji prawą stroną Serb Milos Jojić zgubił kryjącego go Łukasza Piszczka, lecz w idealnej sytuacji uderzył z 10 metrów zbyt blisko środka bramki i Roman Buerki zdołał sięgnąć piłki.

Kilkadziesiąt sekund później groźnie zaatakowali z kolei goście. Po próbie dryblingu w polu karnym Mahmouda Dahouda piłka trafiła do ustawionego na linii "szesnastki" Shinjiego Kagawy. Japończyk bez zastanowienia uderzył lewą nogą, ale piłka przeleciała po poprzeczce bramki FC Koeln.

Debiutujący w Borussii Batshuayi długo był niewidoczny, lecz w 35. minucie Belg potwierdził snajperski nos. Po indywidualnej akcji Jeremy'ego Toljana i wycofaniu piłki spod linii końcowej Batshuayi odskoczył od obrońców gospodarzy i mocnym strzałem lewą nogą dał prowadzenie swojej nowej drużynie.

Bardzo podobną akcję obaj ci piłkarze przeprowadzili również w 45. minucie. Wypożyczony z Chelsea napastnik również wtedy umieścił piłkę w siatce, lecz w momencie zagrania kolegi był na minimalnym spalonym i gol słusznie nie został uznany.

W drugiej połowie piłkarze obu drużyn jeszcze podkręcili tempo i kolejne gole były kwestią czasu. W 60. minucie z radości oszaleli kibice gospodarzy. Wszystko rozpoczęło się od straty piłki w kontrataku przez Christiana Pulisica i po kilku sekundach strzał na bramkę Borussii oddał Dominique Heintz. Buerki zdołał odbić piłkę, ale uczynił to tak nieszczęśliwie, że ta spadła na głowę nadbiegającego Simona Zollera i ten wprowadzony w przerwie piłkarz uderzeniem głową doprowadził do remisu.

Ostatni zespół w tabeli Bundesligi z wyniku 1-1 cieszył się zaledwie przez niecałe dwie minuty. Za swój błąd we wcześniejszej akcji zrehabilitował się Pulisic, który najpierw ambitnie powalczył o piłkę, a następnie zagrał ją na wolne pole do Batshuayia. Belg uprzedził wybiegającego z bramki Timo Horna i uderzył piłkę pod brzuchem bramkarza gospodarzy, dzięki czemu ponownie wyprowadził Borussię na prowadzenie.

Piłkarze z Kolonii nie zamierzali jednak rezygnować. Najgroźniejsze w ich wykonaniu okazały się rzuty rożne, przy których niepewnie zachowywał się zarówno Buerki, jak i jego koledzy. Po trzecim z nich wykonywanym w krótkim odstępie czasu krycie rywala we własnym polu karnym odpuścił Batshuayi. Wykorzystał to Hiszpan Jorge Mere, który sprytnym strzałem głową w 69. minucie ponownie doprowadził do wyrównania.

W ostatnim kwadransie spotkania obie drużyny miały okazje do rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść. Szansę na efektownego hat tricka zmarnował chociażby Batshuayi, który w dogodnej pozycji oddał strzał głową prosto w Horna. Z kolei po jednym z kontrataków gospodarzy niepilnowany z 16. metrów uderzył Marco Hoeger, lecz lewą nogą posłał piłkę kilka pięter nad poprzeczką.

Piłkarze Borussii zdołali jednak udowodnić swoją jakość. W 85. minucie ich akcję rozpoczął rezerwowy Jadon Sancho, a Batshuayi zagrał na wolne pole do Andre Schuerrle. Skrzydłowy gości popędził na bramkę rywali i swój rajd zakończył efektownym strzałem w górny róg bramki. Swoją rolę w tej akcji odegrał również Łukasz Piszczek. Polak nie dotknął podczas niej piłki, ale dzięki fantastycznemu przygotowaniu fizycznemu zdołał dołączyć do akcji kolegów i obiegając strzelca gola zdołał odciągnąć od niego jednego obrońcę. To umożliwiło niemieckiemu skrzydłowemu oddanie precyzyjnego uderzenia.

Dzięki wywalczonej w trudach wygranej Borussia, przynajmniej do czasu rozstrzygnięcia sobotnich spotkań 21. kolejki, wskoczyła na drugie miejsce w tabeli Bundesligi. Za plecami Bayernu panuje jednak ogromny ścisk. FC Koeln pozostało na ostatniej, 18. pozycji.

Wojciech Malinowski

FC Koeln - Borussia Dortmund 2-3 (0-1)

0-1 Michy Batshuayi (35.)

1-1 Simon Zoller (60.)

1-2 Michy Batshuayi (62.)

2-2 Jorge Mere (69.)

2-3 Andre Schuerrle (85.)

Dowiedz się więcej na temat: Borussia Dortmund | FC Koeln | Michy Batshuayi | Łukasz Piszczek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje