Eintracht - Bayern 0-5. Maik Barthel wściekły po faulach na Lewandowskim
Menedżer Roberta Lewandowskiego - Maik Barthel ostro skrytykował Niemiecki Związek Piłki Nożnej za nieudolność arbitra i sędziów VAR podczas meczu o Superpuchar Niemiec pomiędzy Eintrachtem Frankfurt a Bayernem Monachium (0-5).

Piłkarze Eintrachtu dostali solidne lanie, a porażki starali się uniknąć stosując brudne chwyty. Oberwało się "Lewemu", który nie tylko był faulowany, ale też prowokowany.
Barthel przekonuje, że po przepychance w polu karnym, gdy Marco Fabian uderzył "Lewego" w okolice ucha, arbiter powinien odgwizdać karnego dla Bayernu.
"Gdzie jest materiał wideo? Widoczny atak i czysty rzut karny. DFB jest po prostu śmieszne" - napisał na Twitterze Barthel.
"To że tak brudna gra Eintrachtu jest wspierana przez sędziów, to prawdziwy skandal" - dodał.
Polski napastnik ustrzelił hat-tricka, a Bayern wywalczył pierwsze trofeum w nowym sezonie, ale "Lewy" zakończył mecz z rozciętą skórą na twarzy po tym, jak uderzył go David Abraham. Rywal został ukarany tylko żółtą kartką.
- Przy tym wyniku to było zupełnie niepotrzebne. Tak się nie robi. Abraham rzeczywiście jest miłym facetem, ale na murawie nie może się tak zachowywać - skomentował dyrektor sportowy Bayernu Hasan Salihamidżić.
MZ








