Reklama

Reklama

Była sława niemieckiej piłki grzmi. Chodzi o Roberta Lewandowskiego

Zapowiedź Roberta Lewandowskiego, że nie przedłuży kontraktu z Bayernem, otwiera nowy rozdział w relacjach gwiazdora z klubem. Jak dużą winę za taki stan rzeczy ponosi szefostwo klubu z Bawarii? Były reprezentant Niemiec Thomas Helmer w rozmowie ze sportowefakty.pl jasno dał do zrozumienia, co myśli o postawie "Bawarczyków" względem Polaka.

W ostatnich dniach jeszcze można było spekulować, jaka jest prawda na temat stanowiska Roberta Lewandowskiego. A konkretnie, czy nosi się z zamiarem przedłużenia kontraktu, czy jednak sposobi się do odejścia, najpewniej do FC Barcelona.

Helmer: Bayern okazał brak szacunku Lewandowskiemu

W końcu wszelkie antycypacje rozwiał sam zainteresowany, zabierając głos na antenie Viaplay po meczu z Wolfsburgiem.

- Rozmawiałem z Hasanem Salihamidziciem i powiedziałem mu, że podjąłem decyzję, że nie przedłużę kontraktu z Bayernem. W tym momencie obie strony muszą myśleć o przyszłości, poinformowałem o mojej decyzji trenera - wygłosił Lewandowski po meczu, w którym zdobył bramkę, a mistrzowie Niemiec zremisowali 2-2 z gospodarzami.

Reklama

Później do słów Polaka odniósł się prezydent Bayernu Monachium Herbert Hainer, zaprzeczając narracji "Lewego" dla sport1.de. - Z tego co wiem Oliver Kahn i Hasan Salihamdzić złożyli mu ofertę przedłużenia kontraktu, ale widocznie nie została zaakceptowana.

Ten dwugłos tylko pokazuje, że w relacjach gwiazdora z jego klubem coś pękło. I nic dziwnego, że Lewandowski wydaje się być zdeterminowany, aby odejść już tego lata. Bayern tylko teraz może zarobić na transferze, bo jeśli "zmusi" Polaka do wypełnienia kontraktu, to za rok straci go za darmo.

Całą sytuacją mocno zaskoczony wydaje się być legendarny obrońca Bayernu oraz Borussii Dortmund, Thomas Helmer. W rozmowie ze sportowefakty.pl zwraca uwagę na kontekst, czyli fakt, że jego zdaniem "Bawarczycy" finansowo nie mogli sobie pozwolić na to, by ściągnąć w miejsce Polaka Erlinga Haalanda, do którego się przymierzali.

- Z jednej strony mogę zrozumieć Bayern pod tym względem, że miał dylemat, czy dawać jeszcze więcej pieniędzy piłkarzowi, który ma już 34 lata - zaczął Helmer, by po chwili dodać, że brak konkretów ze strony Bayernu wobec Polaka pozostawia spory niesmak i sprawia, że niekoniecznie to pieniądze mogły odegrać największą rolę.

- Też mam informacje, że cała ta sytuacja spowodowała, iż między Bayernem a Robertem zrobiło się chłodniej. Natomiast powiem tak: nie składając takiemu piłkarzowi w odpowiednim czasie oferty przedłużenia umowy, Bayern okazał brak szacunku Lewandowskiemu. Nie mam pojęcia, dlaczego tak postąpili. Po prostu przespali dobry moment. Skoro zaproponowali nowe umowy Neuerowi i Muellerowi, to tak samo powinno być z Lewandowskim.

Co działo się w ostatniej kolejce naszej Ekstraklasy - sprawdź w naszym programie wideo!

Reklama

Reklama

Reklama