Reklama

Reklama

  • 1 .1. FC Koeln (0 pkt.)
  • 2 .1. FC Union Berlin (0 pkt.)
  • 3 .1. FSV Mainz 05 (0 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (0 pkt.)
  • 5 .Bayern Monachium (0 pkt.)
  • 6 .Borussia Dortmund (0 pkt.)
  • 7 .Borussia Moenchengladbach (0 pkt.)
  • 8 .DSC Arminia Bielefeld (0 pkt.)

Bundesliga. Wichniarek: Piątek gra słabo tyłem do bramki

Bardzo niepomyślnie układa się początek ostatniej fazy sezonu dla Krzysztofa Piątka. Oba spotkania Herthy Berlin po wznowieniu rozgrywek rozpoczął na ławce rezerwowych. Artur Wichniarek wytłumaczył, dlaczego Polak przegrywa rywalizację o miejsce w wyjściowej jedenastce.

Wichniarek to były napastnik Herthy Berlin, a obecnie jeden z ekspertów Polsatu Sport. Diagnozę dotyczącą kłopotów rodaka postawił w niedzielnym programie "Cafe Futbol".

- Patrząc na sytuację Krzyśka, mam wrażenie, że jest jedną z niewielu osób, które nie chciałyby, żeby Bundesliga została dograna. Przed pandemią koronawirusa był zawodnikiem podstawowej jedenastki, a teraz 36-letni Bośniak Ibiszević wskoczył do składu i gra bardzo dobrze. Trzeba przyznać, że przeżywa drugą młodość i jest liderem tego zespołu. Każda akcja ofensywna zaczyna się od tego faceta - zauważył Wichniarek.

Reklama

Taki układ sił to zaskoczenie nie tylko dla polskich kibiców. Nikt się nie spodziewał, że tak wielkim zaufaniem trenera Bruna Labbadii cieszył się będzie napastnik, który najlepsze lata kariery ma już za sobą. Dlaczego tak się dzieje?

- Niestety mam informacje wewnątrzklubowe, że Krzysiek przegrywa rywalizację z Ibiszeviciem w jednym elemencie gry - kontynuował Wichniarek. - Chodzi o grę tyłem do bramki. To nie jest to, co Piątek robi najlepiej. A niestety w tych założeniach taktycznych Bruno Labbadia potrzebuje z przodu zawodnika, który zagra skutecznie tyłem do bramki - tak jak z Unionem Berlin.

W sobotę wieczorem Hertha wygrała derbową potyczkę 4-0. Polak wszedł na murawę na ostatni kwadrans, gdy jego drużyna prowadziła już trzema bramkami. Zmienił Ibiszevicia, który otworzył wynik spotkania.

Piątek przeżywa snajperski kryzy praktycznie od lata. Pojawił się w Niemczech w zimowym okienku transferowym, po fatalnej rundzie w Milanie. Do Berlina ściągnął go sam Juergen Klinsmann, który wkrótce potem zrezygnował z trenerskiej posady i pożegnał się z klubem.

Na przestrzeni ostatniego półrocza polski napastnik zdobył tylko dwie ligowe bramki. Obie po strzale z rzutu karnego. W tym kontekście przełożenie finałów Euro 2020 o rok to dla niego doskonała wiadomość. Otrzymał w prezencie czas, by odnaleźć zatraconą skuteczność. W obecnej formie selekcjoner Jerzy Brzęczek nie miałby z niego większego pożytku.

UKi

Bundesliga - wyniki, tabela, strzelcy, terminarz 

Dowiedz się więcej na temat: Bundesliga | Hertha Berlin | Krzysztof Piątek | Artur Wichniarek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje