Reklama

Reklama

Bundesliga TSG 1899 Hoffenheim - SC Paderborn 07 3-0. Szybkie trzy bramki gospodarzy

Piątkowy mecz niemieckiej Bundesligi zakończył się bez niespodzianki. Faworyci spotkania – zespół Hoffenheim pewnie pokonał niżej notowany Paderborn 3-0. Gospodarze po trzech szybkich trafieniach, dowieźli wysokie prowadzenie do końca.


Przed spotkaniem wszystkie znaki na niebie wskazywały, że Hoffenheim pewnie rozprawi się z ekipą Paderborn. Gospodarze pomimo słabego startu złapali wiatr w żagle, wygrali ostatnie cztery spotkania (w tym z Bayernem Monachium) i podopiecznym Alfreda Schreudera udało się także awansować w Pucharze Niemiec.

Forma Paderborn prezentuje się zupełnie odmiennie. Drużyna z zachodniej części Niemiec nie wygrała żadnego z ostatnich ośmiu spotkań na wyjeździe, a co więcej zajmuje obecnie ostatnie miejsce w ligowej tabeli.

Reklama

Nie powinno zatem dziwić, że gospodarze już w 2. minucie wyszli na prowadzenie. Robert Skov zdobył bramkę po bardzo ładnym strzale z rzutu wolnego. Duński pomocnik nie trafił idealnie w okienko, ale piłka po jego strzale nabrała sporej rotacji i wpadła tuż pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Leopolda Zingerle.

Gospodarze cały czas atakowali i już po chwili udało im się drugi raz trafić do siatki. Hoffenheim rozegrał składną akcję. Lukas Rupp popędził lewą stroną boiska, zagrał do Floriana Grillitscha, który sprytnie przepuścił piłkę i Pavel Kaderabek dopełnił formalności. Padeborn nie mogło przełamać oporu drużyny Schreudera i po chwili wpadła kolejna bramka.

Kaderabek posłał precyzyjną piłkę z prawej strony boiska. Pędząca futbolówka przeszła źle interweniującego obrońcę i wpadła pod nogi Jurgena Locadii, który po złamaniu akcji do środka zdobył bramkę.

W drugiej połowie Hoffenheim nieco uspokoił grę i cofnął się do defensywy. Zawodnicy Paderborn zdobyli trochę miejsca na boisku i czasem udało im się zrobić zamieszanie pod bramką rywali. W 65. minucie spotkania Sebastian Vasiliadis dobrze urwał się obrońcom gospodarzy i oddał groźny strzał z dystansu. Piłka nie trafiła jednak celu i minęła bramkę rywali. Gospodarze pomimo oddania pola gry, nadal kontrolowali grę i to oni byli bliżej zdobycia kolejnego gola.

W 74. minucie akcję Hoffenheim ponownie napędził Kaderabek, który precyzyjnie dośrodkował w pole karne. Na piłkę nabiegł Sargis Adamyan, jednak po jego strzale świetnie interweniował Zingerle. Zawodnicy gości trochę podbudowani kolejną akcją podbramkową swoich oponentów, od razu spróbowali odpowiedzieć i oddali kilka strzałów z dystansu. Żaden nie zagroził poważniej bramce Oliviera Baumanna.

Hoffenheim po wygranej z Paderborn wyprzedziło Borussię Dortmund i, przynajmniej przez najbliższe kilkanaście godzin, zajmuje 5. miejsce w ligowej tabeli.

Bundesliga - wyniki, terminarz, strzelcy

PA



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL