Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (19 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (18 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (18 pkt.)
  • 4 .RB Lipsk (17 pkt.)
  • 5 .1. FC Union Berlin (15 pkt.)
  • 6 .VfL Wolfsburg (14 pkt.)
  • 7 .Borussia Moenchengladbach (12 pkt.)
  • 8 .VfB Stuttgart 1893 (11 pkt.)

Bundesliga. Trudny czas Krzysztofa Piątka w Hercie Berlin

Krzysztof Piątek jest tylko rezerwowym w Hercie Berlin i dostaje coraz mniej minut. W tym sezonie polski napastnik jeszcze nie strzelił gola dla swojego klubu. Co dalej z "Pistolero"?

Przygoda Piątka z Herthą Berlin nie układa się tak, jakby tego sobie polski napastnik życzył, a kibice i prezesi niemieckiego klubu chcieli. W styczniu przechodził przecież z AC Milan za 24 miliony euro, co było rekordowym transferem klubu ze stolicy Niemiec. 

Reklama

Piątek był nazywany "Pistolero" ze względu na częste trafianie do siatki. Tymczasem teraz Polak został tylko rezerwowym, a Hertha zajmuje dopiero 15. miejsce w Bundeslidze.

W styczniu bardzo chciał go Juergen Klinsmann. "Z Piątkiem nasz zespół otrzymuje jakość. Krzysztof przez ostatnie lata pokazał, że jest czołowym snajperem. Jest głodny, silny fizycznie, wie, co trzeba zrobić, by dostać piłkę. Mocno nam pomoże" - tłumaczył były selekcjoner reprezentacji Niemiec.

Klinsmann wierzył w Piątka, ale niedługo go trenował. Odszedł po zaledwie trzech meczach (dwóch w lidze i jednym w pucharze). Początek Polaka w Hercie nie był może spektakularny, ale nie można było narzekać. Sezon 2019/20 to 16 meczów i pięć goli. Bramka co 205 minut.

Odkąd jednak na ławce Herthy zasiadł Bruno Labbadia, a więc w kwietniu, sytuacja Piątka się pogarszała. Na 14 meczów za jego kadencji 25-letni napastnik tylko w sześciu wyszedł w podstawowym składzie. W tym sezonie nastąpił totalny zjazd, co uwidaczniają minuty na boisku w poszczególnych meczach Bundesligi. W pierwszym było to jeszcze 61 minut, potem 45, następnie 22, 12, a w końcu zaledwie sześć. Liczba goli wynosi natomiast zero. A zespół, po zwycięstwie w pierwszej kolejce, poniósł cztery porażki z rzędu.

Walkę o miejsce w jedenastce wygrał Jhon Cordoba. Kolumbijczyk przyszedł do Herthy letnim oknie transferowym i już zdołał strzelić trzy gole. Labbadia stawia na niego.

"Początkowo wydawało się, że Krzysztof ma tylko mały kryzys, ale stawał się coraz większy" - powiedział na łamach berlińskiej gazety "BZ" Artur Wichniarek, były napastnik Herthy, który teraz jest ekspertem piłkarskim Polsatu.

"Moim zdaniem Piątek do końca nie pasuje do stylu gry preferowanego przez Labbadię. Ten trener potrzebuje napastnika, który dobrze gra tyłem do bramki, co robi właśnie Cordoba. Krzysztof musi nauczyć się wiele taktycznie, by zmienić swój styl, ale nie wiem, ile na to będzie miał czasu. Radzę mu, by trzymał jednak głowę wysoko i dawał z siebie wszystko. Musi walczyć" - dodał.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Bundesligi

Pawo

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Piątek | Hertha Berlin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje