Reklama

Reklama

Bundesliga. Steffen Freund: Brak powrotu do gry, będzie oznaczał duże problemy

- Jeśli nie wrócimy do grania w ciągu najbliższych tygodni, wiele klubów pierwszej i drugiej ligi może tego nie przetrwać - stwierdził były piłkarz m.in Borussii Dortmund Steffen Freund. Liga niemiecka jako pierwsza może powrócić do regularnego grania.

Bundesliga może być jedną z pierwszych lig w Europie, która w najbliższym czasie wróci do grania. Teoretycznie mogłoby się to stać już 9 maja, jeżeli zgodę na to wyraziłyby władze państwowe. 

Były piłkarz m.in. Borussii Dortmund czy Tottenhamu Steffen Freund powiedział, że brak możliwości wznowienia sezonu może oznaczać nawet bankructwo dla niektórych ligowych klubów.

- Jeśli nie wrócimy do grania w ciągu najbliższych tygodni, wiele klubów pierwszej i drugiej ligi może tego nie przetrwać. Ciężko sobie wtedy wyobrazić kolejną kampanię - stwierdził Freund cytowany przez Goal.com. 

- Ogólnie jestem pozytywnie nastawiony. Jeżeli nie uda się wystartować 9 maja, to myślę, że nastąpi to pod koniec miesiąca. Oczywiście bez udziału publiczności - dodał. 

Jedną z głównych obaw niemieckich władz jest możliwość gromadzenia się kibiców pod stadionami. Niewyjaśnioną kwestią również jest scenariusz, w którym jeden z zawodników zarazi się koronawirusem. 

- To może być jeden z największych problemów. gdyby doszło do takiej sytuacji, to przecież cała drużyna musiałaby przebywać w kwarantannie. Ostatecznie oznaczałoby to koniec sezonu - zakończył rozmowę Niemiec. 

Zobacz więcej doniesień o Bundeslidze

Reklama

PA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL