Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (36 pkt.)
  • 2 .Bayer 04 Leverkusen (32 pkt.)
  • 3 .RB Lipsk (32 pkt.)
  • 4 .Borussia Dortmund (29 pkt.)
  • 5 .VfL Wolfsburg (29 pkt.)
  • 6 .1. FC Union Berlin (28 pkt.)
  • 7 .Borussia Moenchengladbach (28 pkt.)
  • 8 .Eintracht Frankfurt (26 pkt.)

Bundesliga. Piątek przed debiutem, Lewandowski kontra Mainz

W piątek może, choć to mało prawdopodobne, dojść do debiutu Krzysztofa Piątka w Hercie Berlin. Stołeczny klub podejmie Schalke 04 Gelsenkirchen w 20. kolejce piłkarskiej Bundesligi. Bayern Monachium jedzie do Moguncji i jeśli wygra, a RB Lipsk powinie się noga, zostanie liderem.


Reklama

Piątek 4,5-letni kontrakt z Herthą podpisał w czwartek wieczorem i już przez niemiecką pracę okrzyknięty został "nowym Lewandowskim". Teraz będzie musiał to też udowodnić na murawie, bo prowadzona przez Juergena Klinsmanna stołeczna drużyna wiąże z nim duże nadzieje. Mało realny wydaje się jego debiut już w piątek, bo polski napastnik nie miał nawet jeszcze ani jednego treningu z zespołem.

Schalke 04, które walczy o europejskie puchary, przyjedzie do Berlina mocno podrażnione wysoką porażką z Bayernem (0-5). W tym sezonie ekipa z Gelsenkirchen jeszcze ani razu nie przegrała dwóch meczów z rzędu. A biorąc pod uwagę, że Hertha jest jej ulubionym przeciwnikiem - z żadnym z zespołów w Bundeslidze nie wygrywała tak często - to goście wydają się faworytem.

Drużyna z Berlina jest 13. w tabeli i strata punktów może być bolesna.

Swój strzelecki bilans będzie chciał w sobotę poprawić Robert Lewandowski. Kapitan polskiej reprezentacji zmierza po piąty tytuł króla strzelców Bundesligi. Z dorobkiem 21 trafień jest liderem zestawienia, ale tylko jednym golem ustępuje mu Timo Werner z RB Lipsk. Przeciwko FSV Mainz "Lewy" jest jednak nadzwyczaj skuteczny - w 18 występach uzyskał 15 goli.

Trudno przypuszczać, żeby Mainz, które przegrało pięć z sześciu poprzednich ligowych meczów, a w tym sezonie jeszcze nie zremisowało, stawiło opór rozpędzonej maszynie, jaką jest teraz Bayern. Bawarczycy zaczęli pogoń za Lipskiem i jak na razie świetnie im to wychodzi. Pod wodzą trenera Hansiego Flicka drużyna z Monachium wygrała 10 z 12 meczów.

Znacznie trudniejsze zadanie ma przed sobą RB Lipsk. Na własnym stadionie podejmie trzecią w tabeli Borussię Moenchengladbach. Te zespoły dzielą tylko dwa punkty.

"To może być bardzo zacięty mecz, bo spotykają się dwie drużyny, które grają podobny, ofensywny futbol. Już nie mogę się tego starcia doczekać" - przyznał trener Lipska Julian Nagelsmann.

Sprawę jasno stawia szkoleniowiec Borussii Marco Rose: "Chcemy wygrać. Wiemy, jak groźnym zawodnikiem jest Timo Werner, ale nie tylko na nim musimy się skupić. To mecz o dużą stawkę, więc spodziewam się walki i dobrego poziomu".

Jeśli spojrzeć na statystyki, to w lepszej sytuacji są gospodarze. RB Lipsk grał z Borussią Moenchengladbach siedem razy i ani razu nie przegrał.

Ratować się przed spadkiem chce Fortuna Duesseldorf, w której występuje Dawid Kownacki. Pomóc ma jej w tym nowy szkoleniowiec Uwe Roesler. "Po pierwszych dniach jestem pod wrażeniem drużyny. Jest w piłkarzach niesamowita chęć wygrywania, gotowość do pracy. Niczego więcej nie oczekuję" - skomentował.

Sytuacja Fortuny nie jest łatwa. Po 19 kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli ze skromnym dorobkiem 15 punktów. W sobotę zmierzy się z dziewiątym Eintrachtem Frankfurt.

Na spotkanie z Borussią w Dortmundzie doczekać nie mogą się piłkarze i sztab szkoleniowy Unionu Berlin. "Nie codziennie mamy okazję występować przed 80-tysięczną widownią. To jednak nie będzie miało wpływu na naszą postawę. Po prostu się cieszymy" - powiedział trener Urs Fischer.

Kibice BVB czekają na kolejny występ niesamowitego Erlinga Haalanda. Norweg niedawno przeprowadził się do Dortmundu, a już zdołał w dwóch meczach strzelić pięć bramek. Biorąc pod uwagę, że w żadnym z nich nie wyszedł w podstawowej jedenastce, jego wyczyn jest jeszcze bardziej imponujący. Teraz wszyscy mają nadzieję, że 19-latek znajdzie się na murawie od pierwszej minuty.

W bramce Unionu Berlin spróbuje go powstrzymać Rafał Gikiewicz. Z kolei barwy BVB reprezentuje obrońca Łukasz Piszczek.

Union jako beniaminek radzi sobie przyzwoicie. Zajmuje 11. miejsce w tabeli i nie ustępuje bardziej doświadczonym i bogatszym klubom. Z kolei po przyjściu Haalanda w Borussii odżyły marzenia o mistrzostwie. Na razie Borussia jest czwarta, a do Lipska traci cztery punkty.

Bundesliga: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje