Reklama

Reklama

Bundesliga. Oto tajemnica formy strzeleckiej Erlinga Haalanda?

180 minut na boisku i osiem goli plus jedna asysta - to nieprawdopodobna statystyka strzelecka Erlinga Haalanda, nowej gwiazdy Borussii Dortmund i całej Bundesligi. 19-latek rozegrał dopiero cztery mecze w barwach BVB, w tym tylko raz wybiegł w pierwszym składzie, a strzela z niespotykaną skutecznością. Czy jedną z tajemnic formy Norwega jest mała buteleczka, której zawartością posila się na ławce rezerwowych?

Trzy, dwa, dwa, jeden - tyle bramek, w kolejnych meczach, strzelał genialny nastolatek, od kiedy reprezentuje barwy Borussii. A przypomnijmy, że napastnik zadebiutował w ekipie z Dortmundu ledwie kilkanaście dni temu, bo 18 stycznia przeciwko Augsburgowi. I od razu zapisał na swoim koncie hat-tricka.

Ostatnie spotkanie to podtrzymanie passy strzeleckiej. Wtorkowy mecz w Pucharze Niemiec Haaland zaczął na ławce rezerwowych, ale wszedł po przerwie, gdy trzeba było odrabiać straty przy stanie 0-2. Tym razem ta sztuka udała się tylko połowicznie, bo gol Norwega nie przechylił szali i z wygranej 3-2 cieszyli się piłkarze Werderu Brema.

Reklama

Tymczasem w trakcie tego spotkania ciekawy moment uchwyciła jedna z kamer. Widać na nim siedzącego na ławce Haalanda, który w pewnym momencie otwiera małą, niepozorną buteleczkę i spożywa jej zawartość.

Nie wiadomo, co znajdowało się w środku, czy jakaś magiczna mikstura, ale jedno jest pewne. Po wyrazie twarzy 19-latka było widać, że nie jest to przysmak, który chciałoby się pić dzień i noc.

- Jakikolwiek obrzydliwy składnik ma w tym napoju... To działa - napisał żartobliwie profil "Bundesliga English" na Twitterze. A na dowód dołączono krótki filmik, który przedstawia tę sytuację.

Art

Reklama

Reklama

Reklama