Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (52 pkt.)
  • 2 .RB Lipsk (50 pkt.)
  • 3 .VfL Wolfsburg (45 pkt.)
  • 4 .Eintracht Frankfurt (42 pkt.)
  • 5 .Borussia Dortmund (39 pkt.)
  • 6 .Bayer 04 Leverkusen (37 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (34 pkt.)
  • 8 .SC Freiburg (34 pkt.)

Bundesliga. Ostatnia szansa Lewandowskiego na 30. gola

Robert Lewandowski stanie w sobotę przed ostatnią szansą zdobycia 30. w tym sezonie bramki w niemieckiej ekstraklasie piłkarskiej. Jego Bayern Monachium podejmie w 34. kolejce VfB Stuttgart. Rozstrzygnie się też walka o utrzymanie i awans do europejskich pucharów.

Polski napastnik strzelił w tym sezonie ligowym już 29 goli i po raz trzeci w karierze zostanie królem strzelców Bundesligi. Wicelider tej klasyfikacji Nils Petersen z Freiburga uzyskał 15 trafień.

Reklama

Kiedy w styczniu z Borussii Dortmund do Arsenalu przeszedł Gabończyk Pierre-Emerick Aubameyang, rywalizacja o koronę króla strzelców praktycznie dobiegła końca. Ta dwójka miała bowiem sporą przewagę nad konkurencją. Wówczas Lewandowski powiedział, że jego największym indywidualnym celem w tym sezonie jest zdobycie ponownie 30 goli. Z takim dorobkiem kończył rozgrywki rok i dwa lata temu.

Królem strzelców Lewandowski był w 2014 roku w barwach Borussii Dortmund oraz w 2016 już w Bayernie. W 2017 w ostatniej kolejce wyprzedził go Aubameyang.

- Przez trzy lata rywalizowałem z Aubameyangiem. Teraz tej motywacji już nie ma - mówił Polak.

Ostatnio jednak znalazł się w ogniu krytyki. Nie zachwycał formą szczególnie w Lidze Mistrzów, w której nie zdobył bramki w pięciu meczach z rzędu i m.in. dlatego Bayern przegrał w półfinale z Realem Madryt 3:4 w dwumeczu (1:2 i 2:2). Poza tym zbulwersował niektórych obserwatorów, nie podając ręki trenerowi Juppowi Heynckesowi, gdy szkoleniowiec zmienił go w 77. minucie spotkania z FC Koeln.

- Nie należy martwić się relacjami Lewandowskiego z Bayernem. Są one bardzo dobre. Robert jest z nami i w przyszłym roku też będzie grał w Monachium - zapewnił szef mistrzów Niemiec Karl-Heinz Rummenigge.

Działacz jest przekonany, że Polak osiągnie swój cel.

- W ostatnich trzech sezonach zdobył 89 bramek. Nikt inny nawet nie zbliżył się do takiego wyniku, przynajmniej w Bundeslidze. Powiedziałem mu ostatnio, że w sobotę na pewno dołoży jeszcze jedną, dwie bramki - dodał Rummenigge.

Bayern jest już pewny tytułu mistrzowskiego, natomiast drugie miejsce na pewno zajmie Schalke 04 Gelsenkirchen. Trzecia Borussia Dortmund, której piłkarzem jest Łukasz Piszczek rywalizować będzie z czwartym Hoffenheim i jeśli nie przegra wyżej niż różnicą dwóch bramek, zapewni sobie start w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Jeśli zaś nie utrzyma przewagi nad najbliższym rywalem, a swój mecz z Hannoverem 96 wysoko wygra Bayer Leverkusen, wówczas BVB spadnie na piąte miejsce i będzie musiała zadowolić się występem w Lidze Europy w przyszłym sezonie.

Niezależnie od wyniku wiele wskazuje na to, że po ostatniej kolejce z klubem pożegna się austriacki trener Peter Stoeger. Następca Holendra Petera Bosza zwolnionego w grudniu za słabe wyniki, nie poprawił sytuacji drużyny i prawdopodobnie nie dostanie szansy w przyszłym sezonie.

Ciekawie zapowiada się również walka o utrzymanie w Bundeslidze. Toczy się ona między Hamburgerem SV, który zmierzy się przed własną publicznością z Borussią Moenchengladbach, a VfL Wolfsburg Jakuba Błaszczykowskiego - "Wilki" zagrają u siebie ze zdegradowanym już FC Koeln.

HSV ma 28 punktów, a Wolfsburg zgromadził 30. Przed nimi sklasyfikowany jest Freiburg - 33. Z tych trzech zespołów jeden się utrzyma, drugi spadnie, a trzeci powalczy o pozostanie w elicie w barażach z trzecią drużyną 2. Bundesligi.

Wszystkie mecze 34. kolejki rozpoczną się w sobotę o 15.30.

Zobacz szczegóły z Bundesligi



Dowiedz się więcej na temat: piłka nożna | Bundesliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama