Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (36 pkt.)
  • 2 .RB Lipsk (32 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (29 pkt.)
  • 4 .Borussia Dortmund (29 pkt.)
  • 5 .1. FC Union Berlin (28 pkt.)
  • 6 .VfL Wolfsburg (26 pkt.)
  • 7 .Eintracht Frankfurt (26 pkt.)
  • 8 .Borussia Moenchengladbach (25 pkt.)

Bundesliga. Mistrz zagra z wiceliderem

Sobotnie spotkanie broniącego tytułu i prowadzącego w tabeli niemieckiej ekstraklasy piłkarskiej Bayernu Monachium z wiceliderem RB Lipsk zapowiada się najciekawiej w 10. kolejce. Za plecami tej dwójki czają się Borussia Dortmund i Bayer Leverkusen.

Mecz w Monachium jest prestiżowy dla obu zespołów, ale nie jest wykluczone, że goście nie potraktują go priorytetowo. W przeciwieństwie do Bayernu, którego piłkarzem jest Robert Lewandowski, RB Lipsk nie ma jeszcze zapewnionego awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów. O miejsce w fazie pucharowej będzie walczył we wtorek u siebie z Manchesterem United w ostatniej kolejce grupy H.

Reklama

"Przed nami dwa bardzo trudne spotkania, ale jesteśmy w dobrych nastrojach. Drugie miejsce w Bundeslidze i wszystko w naszych rękach w Champions League - to nam daje pewność siebie. Oczywiście, będzie nam potrzebny spektakularny występ, jeśli mamy pokonać Bayern" - mówił w środę austriacki pomocnik RB Lipsk Marcel Sabitzer.

Goście nie mogą być zadowoleni z dotychczasowego bilansu wszystkich występów na stadionie Bayernu. W czterech meczach zdobyli tylko jeden punkt, za to ani jednej bramki. Przegrali 0-3, 0-2 i 0-1, a raz zremisowali 0-0.

Postrachem RB Lipsk jest Lewandowski, który strzelił tej drużynie siedem goli w 11 występach - więcej niż jakikolwiek inny piłkarz.

Więcej optymizmu podopiecznym trenera Juliana Nagelsmanna daje jednak statystyka dotycząca ostatnich pięciu spotkań z Bayernem, licząc także te w Lipsku: zostali w nich pokonani tylko raz, trzy razy zremisowali i raz zwyciężyli.

W meczu zaplanowanym na sobotę na godz. 18.30 dojdzie do pojedynku najskuteczniejszego ataku - Bayern zdobył 31 goli w dziewięciu kolejkach i wyrównał rekord Eintrachtu Frankfurt z sezonu 1974/75 - oraz najlepszej defensywy - tylko sześć straconych bramek od początku sezonu w lidze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje