Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (13 pkt.)
  • 2 .VfL Wolfsburg (12 pkt.)
  • 3 .1. FSV Mainz 05 (10 pkt.)
  • 4 .Borussia Dortmund (9 pkt.)
  • 5 .SC Freiburg (9 pkt.)
  • 6 .Bayer 04 Leverkusen (7 pkt.)
  • 7 .1. FC Koeln (7 pkt.)
  • 8 .1. FC Union Berlin (6 pkt.)

Bundesliga. Mino Raiola: Barcelonie i Realowi trudno odmówić

Mino Raiola, agent m.in. bramkostrzelnego piłkarza Borussii Dortmund Erlinga Haalanda, ocenił, że trudno będzie zatrzymać Norwega w tym klubie. "Jeśli zgłasza się taki zespół jak Barcelona albo Real Madryt, to trudno powiedzieć: Nie" - przyznał.

Haaland jest piłkarzem BVB od początku 2020 roku i dotychczas zdobył 38 bramek w Bundeslidze i 12 w Lidze Mistrzów. Kolejne osiem w Champions League dołożył wcześniej w barwach FC Salzburg i został najmłodszym w historii rozgrywek strzelcem co najmniej 20 goli.

Wydaje się jednak mało prawdopodobne, że 20-letni napastnik wypełni kontrakt z BVB, obowiązujący do czerwca 2024 roku, choć klub zarzeka się, że Norweg nie jest na sprzedaż.

"Trzeba poczekać, zobaczymy, czy to stanowisko utrzyma się do 1 września. Jeśli zgłasza się taki zespół, jak Barcelona albo Real Madryt - tak wielki i z tak bogatą historią - trudno powiedzieć: Nie" - uważa Raiola.

Reklama

Agent wielu innych znanych piłkarzy, m.in. Szweda Zlatana Ibrahimovicia, Włocha Mario Balotellego czy Francuza Paula Pogby, na razie nie rozmawiał z Haalandem o jego przyszłości.

"Dzisiaj nie interesuje mnie szczególnie, co on ma do powiedzenia. Powie mi o tym, kiedy wszystko sobie ułożę w głowie i będę mógł mu przedstawić alternatywy. Wiele klubów jest nim zainteresowanych, w tym wszystkie wielkie" - zaznaczył Raiola.

Dyrektor sportowy Borussii Dortmund Michael Zorc przyznał, że niepewny jest los innej młodej gwiazdy zespołu - Anglika Jadona Sancho, ale powtórzył, że Haaland uwzględniany jest w planach na następny sezon.

"Sancho pod pewnymi warunkami mógłby zmienić klub. W przypadku Erlinga nie ma żadnej takiej umowy" - podkreślił.

W sobotę BVB rozgromiła ekipę Holstein Kilonia 5-0 i awansowała do finału Pucharu Niemiec. Haaland z powodu kontuzji oglądał mecz z trybun.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje