Reklama

Reklama

Bundesliga. Krzysztof Piątek wreszcie złapie wiatr w żagle w Herthcie Berlin?

Stabilizacja to jedno z ostatnich słów, jakiego w ostatnich kilkunastu miesiącach mógłby użyć sam Krzysztof Piątek, chcąc opisać szaloną sytuację w klubach, które reprezentował. Jest jednak mocne światło w tunelu, związane z osobą nowego trenera Herthy Berlin Bruna Labbadii, a uważa tak były napastnik "Starej Damy" Artur Wichniarek.

Sam Wichniarek wielkiej furory w Herthcie, do której trafiał dwukrotnie, nie zrobił. Nasz napastnik miał w Niemczech jednak mocną markę, a wypracował ją w Arminii Bielefeld, gdzie strzelał gole jak na zawołanie. Nie bez przyczyny został nawet ochrzczony mianem "Króla Artura", gdy najpierw został królem strzelców na zapleczu Bundesligi, a następnie miał walny udział w awansie zespołu do najwyżej klasy rozgrywek.

I właśnie w Bielefeldzie los zetknął Wichniarka z Bruno Labbadią, dziś nowym ratownikiem Herthy, który zaledwie kilka dni temu podjął się trudnej misji, przejmując pogrążonych w marazmie, lecz mających mocarstwowe ambicje berlińczyków.

Reklama

Dla Krzysztofa Piątka to kolejny rollercoaster, bo przyjście Labbadii oznacza, że w ostatnich dwóch latach "Il Pistolero" będzie pracował z dziewiątym szkoleniowcem. Czy 54-latek okaże się tym fachowcem, przy którym reprezentant Polski odzyska genialną skuteczność, a drużyna przestanie dostawać lanie?

Wielkim optymistą jest właśnie "Wichniar", do dziś wiele zawdzięczający Labbadii, który w Arminii wziął go pod swoje skrzydła. Był nie tylko kolegą z boiska, ale także mentorem, o czym 17-krotny reprezentant Polski i strzelec 49 goli w Bundeslidze przypomina w swojej rubryce na łamach "Przeglądu Sportowego". Teraz liczy, że człowiek tego pokroju będzie wielkim atutem Herthy.

- Dla Krzyśka Piątka pojawia się kolejna szansa na współpracę z byłym znakomitym napastnikiem. (...) Grał w wielu klubach Bundesligi, z Bayernem i Kaiserslautern zdobył mistrzostwo kraju oraz był reprezentantem Niemiec. Patrząc przez pryzmat Piątka, przyjście Labbadii do stolicy Niemiec może okazać się dla Krzyśka strzałem w dziesiątkę - twierdzi komentator Polsatu Sport.

Wichniarek dodaje jeszcze jeden, cenny walor, który przynajmniej na początku będzie premiował Piątka, choć wszyscy piłkarze rozpoczną współpracę ze szkoleniowcem z czystą kartą. - Krzysiek z pewnością ma przewagę, bo został sprowadzony do zespołu za olbrzymie pieniądze. Były napastnik Milanu niewątpliwie otrzyma swoje szanse na pokazanie się - przekonuje nasz były snajper.

AG

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy