Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (31 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (30 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (24 pkt.)
  • 4 .SC Freiburg (22 pkt.)
  • 5 .TSG 1899 Hoffenheim (20 pkt.)
  • 6 .1. FC Union Berlin (20 pkt.)
  • 7 .VfL Wolfsburg (20 pkt.)
  • 8 .RB Lipsk (18 pkt.)

​Bundesliga. Krzysztof Piątek nie był dla Herthy transferową opcją numer jeden

Krzysztof Piątek nie był piłkarzem pierwszego wyboru w transferowych planach Herthy Berlin. Większym pożądaniem cieszyli się Lukas Podolski i Mesut Oezil. Obu nie udało się jednak sprowadzić do Berlina. To otworzyło Polakowi drogę do podpisania kontraktu.

Do wiarygodnych informacji w tej sprawie dotarł niemiecki "Bild". Według dziennika trener Juergen Klinsmann zamierzał wzmocnić zespół kimś z duetu Lukas Podolski - Mesut Oezil. Obaj nie byli jednak zainteresowani przenosinami do Herthy. Ten pierwszy zamienił japoński Vissel Kobe na turecki Antalyaspor, ten drugi postanowił zostać w Arsenalu Londyn.    

Dopiero wtedy realna stała się perspektywa angażu Piątka. Ale nawet wówczas brano pod uwagę także inne scenariusze. W bliskim kręgu zainteresowań klubu znajdowali się do samego końca Emre Can i Julian Draxler. Jak donosi niemiecki dziennik, Piątek skorzystał na ich niezdecydowaniu.  

Reklama

Polski snajper przez ostatni rok bronił barw AC Milan. W Berlinie podpisał 4,5-letnia umowę. Dla Herthy rozegrał do tej pory cztery spotkania. Strzelił gola i zaliczył asystę.

Bundesliga - wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Tymczasem Klinsmann, który podjął ostateczną decyzję o sprowadzeniu Piątka do Berlina, już w Hercie nie pracuje. Niespodziewanie zrezygnował z trenerskiej posady i ogłosił, że wraca do obowiązków członka rady nadzorczej. Pomylił się jednak w swych prognozach. Sponsor klubu, Lars Windhorst, definitywnie zakończył z nim współpracę.

- Forma, w jakiej Klinsmann zrezygnował z prowadzenia zespołu, byłaby zrozumiała, gdyby dotyczyła dziecka. Ale dorosła osoba nie powinna w ten sposób się zachowywać. W świecie biznesu nie można tego akceptować - wytłumaczył swą decyzję Windhorst.

UKi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje