Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (67 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (57 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (56 pkt.)
  • 4 .RB Lipsk (55 pkt.)
  • 5 .Borussia M' Gladbach (53 pkt.)
  • 6 .VfL Wolfsburg (42 pkt.)
  • 7 .TSG Hoffenheim (42 pkt.)
  • 8 .SC Freiburg (38 pkt.)

Bundesliga. Krzysztof Piątek - "Il Pistolero" w odwodzie

W piątkowym meczu Herthy Berlin z Unionem powtórzyła się sytuacja sprzed tygodnia. "Niebiesko-Biali" zanotowali wysokie zwycięstwo, a Krzysztof Piątek oglądał strzeleckie popisy swoich rywali w walce o skład z perspektywy ławki rezerwowych. Nie tak miało to wszystko wyglądać...

Relację z piątkowego meczu Hertha - Union znajdziesz TUTAJ

Reklama

W ciągu kilku ostatnich miesięcy gwiazda Piątka systematycznie blakła. Jeszcze nie tak dawno Polak mógł się cieszyć statusem gwiazdy Serie A, teraz został rezerwowym bundesligowego średniaka, który jednak w przerwie spowodowanej w przerwie koronawirusa przeszedł prawdziwą metamorfozę. Wszystko za sprawą trenera Bruno Labbadii.

Wcześniej na grę Herthy trudno było patrzeć. Jeśli polscy kibice decydowali się usiąść przed telewizorem podczas meczu berlińczyków, robili to tylko i wyłącznie ze względu na występ swojego rodaka.

Teraz sytuacja uległa zmianie. W ostatnich dwóch spotkaniach Hertha imponowała zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Piłkarze "Big City Club" siedmiokrotnie pokonywali bramkarzy rywali, a wynik ten mógłby być jeszcze lepszy, gdyby nie kilka świetnych interwencji Rafała Gikiewicza. Udział Piątka w tych goleadach był jednak znikomy, także pod względem liczby rozegranych minut.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje