Reklama

Reklama

Bundesliga. Koniec fantastycznej serii Eintrachtu Frankfurt

Werder Brema pokonał Eintracht Frankfurt 2-1 (0-1) w ramach 23. kolejki Bundesligi. Oznacza to koniec 11-meczowej serii bez porażki "Orłów".

Do składu Orłów z Frankfurtu wrócił Andre Silva, czołowy strzelec rozgrywek, który w liczbie zdobytych bramek ustępuje tylko Robertowi Lewandowskiemu. W każdym z 11 poprzednich ligowych spotkań Frankfurt zdobył minimum dwie bramki, ale tym razem się to nie powiodło.

Mocno zmotywowani do walki o punkty powinni być piłkarze ekipy z Bremy, ale pierwszy kwadrans zdecydowanie tego nie pokazywał. Potężną przewagę uzyskali w tym okresie gry goście, którzy udokumentowali to bramką Silvy.

Portugalczyk w dziewiątej minucie mocnym i dokładnym strzałem głową dał Eintrachtowi prowadzenie 1-0. To piąty z rzędu mecz ligowy z jego udziałem, gdy wpisał się na listę strzelców. 

Reklama

Ostatni piłkarz tej drużyny, który zanotował taką serię, był Sebastien Haller w 2018 roku. To był 19. gol tego napastnika w jego 22. meczu i już 10. licząc tylko mecze w 2021 roku (nikt nie zdobył ich na tej przestrzeni czasu więcej).

Bundesliga - wyniki, tabela, strzelcy

Silva mógł strzelić jeszcze raz w 18. minucie, ale Jiri Pavlenka rzucił się na murawę i zapobiegł katastrofie. W ekipie Werderu aktywny był przede wszystkim Milot Rashica, którzy co najmniej dwukrotnie "postraszył" potencjalnym wyrównaniem. Raz zmusił do interwencji Kevina Trappa, a w 34. minucie trafił w poprzeczkę.

Po zmianie stron "Gruen Weissen" wyrównali, za sprawą Theodora Gebre Selassiego, choć gola na 1:1 musiał jeszcze zatwierdzić VAR. Piękna asystę wykonał Rashica, a Gebre Selassie minął jeszcze próbującego interweniować Filipa Kosticia. Pierwotnie sygnalizowano spalonego, ale wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

To nie był koniec dobrych rzeczy, które zaczęły dziać się na boisku, na korzyść gospodarzy. Ci zaczęli biegowo dorównywać rywalom, a za tym przyszła kolejna bramka.  Tym razem Joshua Sargent uderzył na długi słupek, w bliźniaczo podobnej akcji do tej, którą wykończył Gebre Selassie. 

Także podejrzewano spalonego, ale ustalono, że go nie było. Piłka jeszcze raz wylądowała w siatce bramki Eintrachtu kilka minut później , ale w tej sytuacji ofsajd miał miejsce. Sargent znowu był zamieszany w tą akcję, do gola mógł dołożyć asystę.

Bundesliga - wyniki, tabela, strzelcy

MR

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL