Reklama

Reklama

  • 1 .1. FC Koeln (0 pkt.)
  • 2 .1. FC Union Berlin (0 pkt.)
  • 3 .1. FSV Mainz 05 (0 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (0 pkt.)
  • 5 .Bayern Monachium (0 pkt.)
  • 6 .Borussia Dortmund (0 pkt.)
  • 7 .Borussia Moenchengladbach (0 pkt.)
  • 8 .DSC Arminia Bielefeld (0 pkt.)

Bundesliga. "Klasa światowa" Lewandowskiego, Piątek jako dżoker

Dwie bramki Roberta Lewandowskiego przeciwko Fortunie Duesseldorf nie zostawiły innego wyjścia niemieckim mediom jak zgodnie przyznanie mu najwyższej noty, oznaczającej klasę światową. Z kolei drugi gol z rzędu po wejściu z ławki rezerwowych spowodował, że Krzysztof Piątek nazywany jest "dżokerem w talii Bruno Labbadii".

Bayern w sobotę nie miał żadnych problem z ograniem Fortuny Duesseldorf. Lewandowski dwukrotnie wpisał się na listę strzelców po bardzo efektownych akcjach. Najpierw wykończył akcję po kapitalnym rozegraniu z Joshuą Kimmichem oraz Thomasem Muellerem, a na początku drugiej połowy pokonał bramkarza strzałem piętą.

Lewandowski ma już na koncie 29 bramek w tym sezonie Bundesligi, a 43 we wszystkich rozgrywkach. Tym samym napastnik Bayernu wyrównał swój najlepszy dorobek z pojedynczego sezonu, a przecież przed nim wciąż jeszcze kilka gier.

Niemieckie media zgodnie oceniły Lewandowskiego w najwyższy możliwy sposób, przyznając mu ocenę "1", a więc "klasę światową". Takie oceny pojawiły się m.in. w "Bildzie" i Sport.de. Pierwsza z redakcji wszystkim zawodnikom Bayernu po pogromie 5-0 przyznała wysokie oceny "2", dodatkowo "jedynkami" wyróżniając właśnie "Lewego", Benjamina Pavarda, Joshuę Kimmicha oraz Thomasa Muellera.

Strzelając gole Fortunie Lewandowski ma już na koncie bramki zdobywane przeciwko wszystkim drużynom grającym obecnie w Bundeslidze.

Reklama

Podobnie jak cała Hertha odżył także Krzysztof Piątek, choć na razie polski napastnik rozpoczyna spotkania na ławce rezerwowych. W poprzedniej kolejce zdobył bramkę z rzutu karnego przeciwko RB Lipsk (2-2).

Tak było również w tej kolejce. Piątek pojawił się na boisku w drugiej części meczu, zmieniając Vedada Ibiszevicia i w doliczonym czasie gry ustalił wynik spotkania na 2-0.

Dwie bramki po wejściu z ławki rezerwowych sprawiły, że "Kicker" nazywa Piątka "dżokerem w talii Bruno Labbadii". 

Większość miejsca poświęca się właśnie trenerowi, który odmienił grę Herthy. Zespół pod jego wodzą wygrał trzy z czterech spotkań i pnie się w górę tabeli.

WG

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | Krzysztof Piątek | Bundesliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje